Mija ponad rok od diagnozy, a Franio niestety nadal jest w pierwszym stopniu choroby

26.04.2023

Franio jest wesołym i bardzo ruchliwym dzieckiem. W wieku 5 lat rozpoczął swoją przygodę z piłką nożną. Niestety nie trenował długo, bo już po trzech miesiącach gry w piłkę doznał kontuzji lewej nogi. Pojawiły się silne bóle w kolanie, udzie, które utrudniały mu codzienne funkcjonowanie, chodzenie. Przykurcze były tak bardzo dotkliwe, że Franek nie mógł wstać z łóżka. Zaczął utykać. Kilka wizyt w szpitalach, liczne prywatne konsultacje u różnych specjalistów, zlecone badania. Dopiero w grudniu 2021 roku padła diagnoza: jałowa martwica głowy kości udowej.

Podopieczny Fundacji Miej Serce od lekarza wrócił na wózku inwalidzkim z bezwzględnym zakazem chodzenia, zakazem chodzenia do zerówki i terminem zabiegu. Ruchliwe dziecko z dnia na dzień zostało pozbawione w zasadzie dzieciństwa - towarzystwa rówieśników, ruchliwych zabaw, wyjazdów do sal zabaw, parków rozrywki, które tak bardzo uwielbiają wszystkie dzieci.

Rozpoczęła się rehabilitacja, wizyty u specjalistów, masaże, pola magnetyczne. Mija ponad rok od diagnozy, a Franio niestety nadal jest w pierwszym stopniu choroby. Każdego dnia walczy o powrót do zdrowia i pełnej sprawności: https://miejserce.pl/podopieczny/102093102