Nie wszystkie dzieci są szczęśliwe
Wspólnie możemy im POMÓC
Wpłacam Logowanie do Subkonta

Wspieraj naszych podopiecznych

Najnowsze akcje

PILNE!
ignacy mucha wiek: 11 miesięcy

Dzień dobry,
Jestem mamą Ignasia,ur.03.09.2025r.

Będąc jeszcze w ciąży okazało się podczas pierwszych badań prenatalnych i testach z krwi papa, że jest podejrzenie trisomii 21. Zalecono mi Acard. Po wykonaniu amniopunkcji nie potwierdziło się. Po kilku następnych wizytach lekarz poinformował Mnie, że żołądek synka jest mniejszy względem wieku ciąży, a ilość wód płodowych jest podwyższony. Następne wizyty niestety tylko potwierdzały te informacje i zostałam skierowana na patologię ciąży celem obserwacji. Po ponad tygodniu wypisali Mnie do domu z zaleceniem by stawiać się na kontrolne USG .I tak przez następne kilka tygodni jeździłam na kontrolę, które wykazywały cały czas ,że wód jest dużo i żołądek jest nadal pomniejszony. Będąc na początku 36tc lekarz oznajmił, że za tydzień kładę się na oddział pod kontrolę aż do rozwiązania. Przed ostatni tydzień będąc w domu, czułam się dobrze, prócz tego że bolały mnie plecy i miałam duży brzuch. 

Był wtorek, cały dzień wszystko było w porządku, nic nie wskazywało, że w nocy gdy wstałam do toalety zacznie się poród,3 godzina nad ranem, odejście wód płodowych, kierunek szpital, dokumentacja i sala porodowa. Tam położyli Mnie na łóżku porodowym, podpieli ktg, które miało monitorować czynność skurczową i dziecko. Po chwili okazało się ,że wody, które cały czas mi odchodziły były zielone i wystąpiły zaburzenia w tętnie i synka. Lekarze zdecydowali o pilnej cesarce. Po jej wykonaniu ,synek w pierwszej ocenie w stanie dobrym urodzony w 36+6 TC z wagą 2530g został kangurowany przez Tatę.

Po kilku godzinach lekarze zaobserwowali pienista wydzielinę z jamy ustnej, wymagał on częstego odsysania . Po nie udanej próbie założenia sondy do żołądka wykonano RTG klatki piersiowej, po którym rozpoznano zarośnięcie przełyku z przetoką tchawiczo-przełykową. Synek został zoperowany w 1dż. W leczeniu po operacji zostało wprowadzone żywienie pozajelitowe i antybiotykoteria. Została wykonana również echokardiografia, która wykazała mnogie ubytki w przegrodzie międzykomorowej serca. 

Synek po operacji odtworzenia ciągłości przewodu pokarmowego w stanie ogólnym ciężkim , wentylowany mechanicznie, krążenie wspomagane wlewem noradrenaliny. W związku z hipotensja utrzymano wlew aminy katecholowej, a diurezę stymulowano wlewem furosemidu. 

Po ciężkim czasie na OIOM-ie synka w 7dż rozintubowano i był wydolny oddechowo , karmiony przez sondę. 

W trakcie pobytu w szpitalu miał jeszcze konsultacje kardiologiczne, które wykazała że Ignaś wymaga dalszego leczenia i kardiologa. 

Tak mijały Nam następne dni aż w końcu nadszedł czas wypisu do domu w 17dż. 

W zaleceniach lekarskich podawanie lekarstw oraz konsultacji w poradniach: kardiologicznych, chirurgicznych, patologi noworodka, preluksacyjna, audiologiczna oraz poradnia rehabilitacyjna. 

Tak wróciliśmy do domu pełni strachu i obaw jak to będzie z synkiem. Każdy dzień jest dniem , który nie wiadomo co przyniesie. 

Po dwóch miesiącach pobytu w domu przytrafiła się infekcja układu oddechowego i etiologii rinowirusowej. Zaburzenie oddychania - podejrzenie wiotkości krtani. Rozpoznaniem było ostre zapalenie oskrzeli wywołane przez rinowirus. Zapalenie jamy ustnej przez candida . W RTG klatki piersiowej zmiany zapalne w płucach. Po tygodniowym pobycie w szpitalu wypisali Nas do domu. 

Po miesiącu w domu kolejny pobyt w szpitalu - rozpoznanie zapalenie płuc wywołane drobnoustrojami - kaszel krtaniowy. W badaniach niskie parametry stanu zapalnego , niedokrwistość. Zaś RKZ wykazała cechy kwasicy oddechowej. Na drugi dzień, synek się pogorszył ,wystąpiła duszność, trudności z połykaniem, zaleganie krwistej śliny w buzi. Wykonali RTG klatki piersiowej i gastroskopie. Stwierdzono zapalenie płuc. A ze względu na stan zdrowia, zadecydowano o przenoszeniu na OIOM. Po 3 dobach pobytu na OIOM-ie, przeniesiono Ignasia na pediatrie do dalszego leczenia . Po pobycie na OIOM-ie stwierono podczas badania ,że serce nie pracuje prawidłowo. Zalecono zwiększenie dawki leków i lekarz dał Nam wyraźnie do zrozumienia, że jeśli one nie pomogą, czeka Synka operacja na serduszko. Po kilkunastu dniach pobytu na pediatrii, wypisali Nas do domu z ulgą, bo leki dobrze zadziałały na serce i operacja została odroczona bezterminowo. Dostaliśmy także zalecenie wykonania bronchoskopii, by sprawdzić czy nie otworzyła się przetoka.  W tym celu udaliśmy się do Rabki Zdrój, po wykonaniu bronchoskopii okazało się że jest ona otworzona i zostało wykonane jej zamknięcie. 

W drugiej połowie lutego trafiliśmy po raz kolejny na SOR . Nasilona duszność, trudność w odkrztuszaniu wydzieliny. Skóra na dłoniach i stopach oraz wokół ust zawiniona. Oddech bardzo płytki , liczne świsty. W RKZ ponownie wysoka kwasica oddechowa. W RTG uwidoczniono niedodmowe/niedodmowo-zapalne zmiany. Kolejnego dnia pogorszenie stanu , wysiłek oddechowy, postekiwanie, stridor oddechowy ,nad płucami oddechowymi liczne rzężenia. Niestety mimo leczenia i został przeniesiony na OIOM w ciężkim stanie,z dusznością znacznego stopnia, spadającą saturacją,na tlenoterapii biernej, tachykardia, brzuch wzdęty. 

Ignaś został zaintubowany, po niech z dolnych dróg oddechowych odessano dużą ilość gęstej ropnej wydzieliny.

Wentylacja mechaniczna. Wdrożono leczenie i odsysanie wydzieliny przez kilka następnych dni. 

Po tygodniu na OIOM-ie synka przewieziono na pediatrię, gdzie był nadal leczony przez kolejny tydzień. Po tym czasie wypisano Nas do domu, z zaleceniem wcześniejszej kontroli w Rabce w celu sprawdzenia czy ponownie nie otworzyła się przetoka, która została zamknięta podczas kolejnej bronchoskopii. Po tygodniu wypisali Nas do domu.  Z zaleceniami. 

Spędziliśmy w domu całe 2 dni.....Kolejny raz nasilony kaszel , duszność, spadek saturacji. Obecnie przebywamy w szpitalu pod tlenem, na antybiotyku i inhalacjach. Po lekko ponad tygodniu wypisali Nas w Wielki Piątek do domu.  Pełni nadziei ,że w końcu może będzie dobrze i odpoczniemy od szpitala i ciągłego biegu . 

Wielka Sobota, nic rano nie wskazywało,że wieczorem będziemy pakować ponownie walizkę pełni obaw i strachu pojedziemy na świąteczną pomoc...Tam Ignaś przyjęty przez lekarza dyżurnego, gorączka 39 stopni ,tak nagle że sami byliśmy w szoku, gdzie w domu miał mierzoną i nie miał. Lekkie zasinienie wokół ust, osłuchowo nienajgorzej. Po wywiadzie i dalszych oględzinach i badaniach, skierowano Nas na SOR celem wykonania dalszych badań. Podczas dopełniania formalności,mając go na rękach przytulnego do Siebie odbiło się i ten odruch i treść która Mu podeszła przydusiła go na 3 sek. Zrobił się siny,blady,saturacja spadła . ... Brak reakcji na jakikolwiek dotyk . Trwało to z 3 sekundy, później po podaniu tlenu i leków powoli się stabilizował. 
Przeniesiono Nas na oddział,gdzie zostało wdrożone leczenie i podawanie tlenu,gdyż saturacja cały czas spada. 
Miały byc piękne Święta,wspólne od dłuższego czasu,to nadal jesteśmy w rozłące....

      Ten strach o każdy jego oddech ... Paraliżuje Mnie...

Po 8 tygodniach w domu od ostatniego pobytu w szpitalu, nadszedł dzień 10 czerwca w którym znów poczuliśmy większy strach, nad ranem nasilający się kaszel, delikatny katar.... Z biegiem godzin doszedł brak apetytu i spadająca saturacja , późnym popołudniem byliśmy już w szpitalu, gdzie od razu podano tlen , sterydy i leki. 
Z badań wyszedł rinowirus a dodatkowo zmiany w płucach, które dały zapalenie płuc. Obecnie cały czas pod tlenem,z porannymi spadkami saturacji przez zalegająca wydzielinę.  Po długich dwóch tygodniach,w końcu wypisali Nas do domu z zaleceniami i lekami. W domu spędziliśmy niecałe 2 tygodnie , pewnego dnia o obudził się z narastającym kaszlem.... Ponownie pojechaliśmy na Sor,gdzie z badań nie wychodziło nic ale po Naszym uporze i po tym jak często strafiamy z zapaleniem płuc przyjęli Ignasia na oddział. Po 3 dniach inhalacji z badań wyszedł rinoenterovirus i paragrypa. Kolejny antybiotyk i sterydy. Po następnych 2 tygodniach w szpitalu wypis do domu tak samo jak poprzednio oraz ze skierowaniem do Rabki Zdrój na bronchoskopie,.... 

PILNE!

Witajcie😁 Ja nazywam się Adam i mam 15 lat a mój młodszy brat Bartek ma dopiero 18 miesięcy. Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną i niesamodzielną. 

​​​​​​W wieku około 18 miesięcy stwierdzono u mnie opóźnienie psycho- ruchowe a później w wieku około 3 lat autyzm, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, obniżone napięcie mięśniowe, asymetrię, dużą wadę wzroku, zaburzenia integracji sensorycznej. Przez pierwsze  4, 5  roku życia nic nie mówiłem, nie wskazywałem palcem i kontakt ze mną był bardzo poważnie ograniczony, rozumiała mnie tylko mama, która odczytywała mój nastrój i pragnienia z wyrazu mojej twarzy i oczu. Byłem chłopcem zamkniętym w niewidzialnej "szklanej klatce", odcinającej mnie od świata. Nie nawiązywałem z nikim kontaktu wzrokowego i nie jadłem praktycznie nic oprócz kaszy manny. Tylko dzięki wspaniałym terapeutom i rehabilitantom udało się obudzić mnie z tego długiego " sennego snu" i zmotywować do nawiązywania kontaktu z ludźmi. Bardzo pomogło mi również narodzenie się mojej siostry, która nieświadomie, stała się moim domowym motywatorem do nawiązania relacji i mówienia. W tej chwili jestem uczniem klasy 5 w szkole specjalnej z oddziałami dla autystów i wciąż potrzebuję terapii, wsparcia i asysty innych osób ale bardzo się staram pokonywać moje bariery i lęki.

W 2023 roku urodził się mój kochany braciszek Bartek. Jest skrajnym wcześniakiem urodzonym w szóstym miesiącu ciąży. Ważył zaledwie 1000 g i spędził w szpitalu 112 dni. Już od samego początku trwała walka o jego życie. Były momenty gdy nikt nie mógł zagwarantować, że przeżyje. Na chwilę obecną lekarze stwierdzili u niego ciężką postać dysplazji płuc co powoduje dużą podatność na zachorowania na choroby dróg oddechowych. Z powodu retinopatii wcześniaczej przeszedł też dwie operacje ratujące wzrok. Z powodu wcześniactwa rozwój Bartka jest nieharmonijny. Od chwili wyjścia ze szpitala wymaga on rehabilitacji 5 razy w tygodniu, pomocy specjalistów i terapeutów. Potrzeba również systematycznej pracy w domu i zakupu odpowiednich pomocy dydaktycznych. Od początku również towarzyszą nam liczne podróże do innego miasta, gdzie jesteśmy pod opieką lekarską.

Liczymy na wasze wsparcie naszego leczenia i terapii. Jeśli możesz wspomóc nas jakąkolwiek kwotą, będziemy za to bardzo wdzięczni.😊 Pozdrawia my i całujemy Was🥰 

PILNE!
antoni wanke wiek: 1 roczek

❤️ Antoś walczy o sprawność
Antoś urodził się w wyniku nagłego pęknięcia macicy. Po porodzie był reanimowany przez 7 minut. Ciężkie niedotlenienie spowodowało trwałe uszkodzenie mózgu.
Zdiagnozowano u niego encefalopatię niedotlenieniowo-niedokrwienną oraz padaczkę ogniskową. Ma silne napady drgawek, które potrafią trwać nawet kilka godzin. Występuje u niego znaczna spastyczność i wysokie ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego.
Antoś wymaga stałej opieki i intensywnej rehabilitacji neurologicznej. W ramach NFZ przysługuje mu tylko 1 godzina rehabilitacji tygodniowo – to zdecydowanie za mało.
Jesteśmy rodzicami czworga dzieci. Utrzymujemy się ze świadczeń i nie jesteśmy w stanie sami pokryć kosztów leczenia, rehabilitacji i leków.

Każda wpłata to dla Antosia:

✔ kolejna godzina rehabilitacji
✔ większa szansa na rozwój
✔ mniejsze ryzyko ciężkiej niepełnosprawności


Prosimy o pomoc w walce o przyszłość naszego synka.
Dziękujemy z całego serca.
Agata i rodzina

Aktualności

Podziękowanie i prośba o dalsze wsparcie dla Ingi

05.12.2025
Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy dotychczas wsparli Ingę. Każda przekazana złotówka, każde udostępnienie i każdy gest życzliwości realnie wpływają na jej codzienną walkę o zdrowie i sprawność. Dzięki Państwa pomocy Inga może korzystać z niezbędnych terapii oraz specjalistycznego leczenia, które pozwalają jej robić kolejne kroki naprzód. Choć postępy napawają optymizmem, przed Ingą wciąż długa droga wymagająca systematycznego leczenia i ciągłego wsparcia. Dlatego zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc — razem możemy sprawić, że jej codzienność będzie łatwiejsza, a szanse na samodzielność coraz większe. Zachęcamy do odwiedzenia profilu Ingi oraz dołączenia do grona osób, które pomagają jej każdego dnia: https://miejserce.pl/podopieczny/102131602 Dziękujemy, że jesteście z nami i wspieracie naszych Podopiecznych. Fundacja Miej Serce ❤️

Przedstawiamy Julkę!

17.11.2025
Dzisiaj chcielibyśmy zwrócić Waszą uwagę na cudowną, małą podopieczną Fundacji Miej Serce — Julię. Julia ma zaledwie 5 lat, a od kiedy miała ok. 2,5 roku, zmaga się z cukrzycą typu 1. Wiadomość o chorobie była dla całej rodziny ogromnym ciosem — strach, niepewność i codzienna walka o stabilny poziom glukozy stały się częścią ich życia. Julia jest na pompie insulinowej, co pozwala lepiej kontrolować chorobę, ale wiąże się to z wysokimi kosztami leczenia. Prosimy o wsparcie , by mogła zapewnić Julii bezpieczną i stabilną codzienność — każdy datek się liczy. Jeśli chcesz pomóc, możesz przekazać 1,5% swojego podatku lub dokonać darowizny: https://miejserce.pl/podopieczny/102111402 Julia i jej rodzina bardzo dziękują za każde wsparcie — zarówno finansowe, jak i udostępnienia tego posta. Twoje serce naprawdę może zrobić różnicę Dziękuję Wam z całego serca

Dziękujemy za wspieranie Norberta!

10.11.2025
Podopieczny Fundacji Miej Serce jest ciągle pod opieką neurologa - ma padaczkę lekooporna, psychiatry - zaburzenia zachowania, ataki agresji, diabetologa - insulinooporność, kardiologa - zaburzenia rytmu serca, psychologa - zaburzenia zachowania, niestabilność emocjonalna. Systematyczna rehabilitacja jest niezbędna, by Norbi był sprawny ruchowo, leczenie neurologicznego-psychiatryczne by żyć.  Dziękujemy za wsparcie Norberta i prosimy o dalsze, by mógł walczyć o codzienność bez bólu i problemów: https://miejserce.pl/podopieczny/10551102

Poznajcie Wiktora!

14.03.2025
Wiktor to 6-letni chłopiec, który zmaga się z neurofibromatozą typu 1, rzadką i nieuleczalną chorobą genetyczną. Mimo trudnej diagnozy, Wiktor to radosny maluch, który uwielbia zabawy z rówieśnikami i chodzi do przedszkola. Choroba, której towarzyszy wiele poważnych zmian, wymaga ciągłej rehabilitacji i licznych konsultacji specjalistycznych. Wiktor codziennie walczy o zdrowie, ale nie traci nadziei na szczęśliwe dzieciństwo. Pomóżmy Wiktorowi w tej trudnej walce! Możesz wesprzeć go darowizną, która pomoże pokryć koszty leczenia i rehabilitacji. Każda pomoc ma znaczenie! Chcesz pomóc? Wszystkie informacje znajdziesz tutaj: https://miejserce.pl/podopieczny/102122802 Dziękujemy za każdą formę wsparcia! ❤️ #PomocDlaWiktora #MiejSerce

Pomóżmy Kornelii - razem możemy więcej!

27.02.2025
Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc dla Kornelii. Kornelia to niezwykła dziewczyna, która zmaga się z poważnymi trudnościami zdrowotnymi. Jej sytuacja wymaga wsparcia finansowego, aby mogła kontynuować leczenie, rehabilitację oraz inne niezbędne terapie. Kornelia przeszła kolejną operację, ktora ma na celu wydłużyć nóżkę. Aparat TSF, który został jej operacyjnie założony ma za zadanie wydłużyć nóżkę o 6cm. Przez pół roku Kornelka teraz będzie go nosić, co wiąże się z bólem oraz walką z licznymi ranami otwartymi. Wspierając Kornelię, dajemy jej szansę na odzyskanie zdrowia i radości życia! Kliknij tutaj, aby pomóc: https://miejserce.pl/podopieczny/101158702 Dziękujemy za każdą pomoc i za to, że jesteście z nami!

Nikodem potrzebuje naszej pomocy!

25.02.2025
Nikoś to 9-letni chłopiec, który od urodzenia zmaga się z autyzmem w stopniu znacznym. Ma trudności w komunikowaniu się, co utrudnia mu codzienne funkcjonowanie, w tym podstawowe umiejętności takie jak korzystanie z toalety. Nikodem marzy o tym, by móc się porozumiewać i liczy na naszą pomoc. Zbiera fundusze na zakup specjalistycznego sprzętu, który pomoże mu w nauce komunikacji, jak np. MOWIK. Wspólnie możemy pomóc! Każda, nawet najmniejsza darowizna, jest na wagę złota. Możemy również przekazać 1.5% swojego podatku na pomoc Nikodemowi. Przekaż darowiznę na konto Fundacji Miej Serce: https://miejserce.pl/podopieczny/102071102 Dziękujemy za Wasze serce i wsparcie! #Pomoc #NikodemLicbarski #FundacjaMiejSerce #Autyzm

Miki potrzebuje wsparcia, leczenia i rehabilitacji

10.10.2024
Mikołaj - podopieczny Fundacji Miej Serce od urodzenia ma niedosłuch obustronny. Ponadto przeszedł zabieg na nóżki i niestety od tego czasu nie zrobił ani jednego kroku, porusza się na wózku. Miki potrzebuje wsparcia, leczenia i stałej, intensywnej rehabilitacji. Fundacja Miej Serce prosi o pomoc: https://miejserce.pl/podopieczny/102108802

Kiedy przekazane środki z 1,5% będą widoczne w subkoncie?

03.10.2024
Informujemy, że wpłaty przekazane z corocznego odpisu 1,5% podatku księgowane są na subkontach do 7 listopada.   Zgodnie z zasadami Ministerstwa Finansów, Centrum Kompetencyjne Rozliczeń przy I Urzędzie Skarbowym w Bydgoszczy jest zobligowane do przekazania fundacjom środków w formie zbiorczych wpłat do 30 lipca. Bez celów szczegółowych środki nie są możliwe do identyfikacji. Wszelkie informacje o celach szczegółowych wskazanych przez podatników dotyczące tych wpłat (m.in. cel szczegółowy, kwota) Urzędy Skarbowe przesyłają fundacjom w formie listy celów szczegółowych do 30 września. Po otrzymaniu listy wykazanych celów szczegółowych Fundacja potrzebuje jeszcze trochę czasu na przypisanie wszystkich środków do odpowiednich beneficjentów i sprawdzenie, czy w celach szczegółowych nie występują błędy. Gdy tylko sprawdzimy wszystkie wpłaty i środki pojawią się na subkontach, nasi beneficjenci zostają o tym poinformowani. Wysokość zgromadzonych środków będzie można również sprawdzić, logując się do panelu logowania na naszej stronie internetowej lub kontaktując się bezpośrednio z biurem Fundacji. Dokładamy wszelkich starań, by wiedzieli Państwo, jak przebiega proces przypisywania wpłat z 1,5% podatku (stąd komunikaty w panelu logowania). Każdego roku październikowy czas to dla nas okres wytężonej pracy, kiedy z najwyższą starannością i możliwie jak najszybciej przypisujemy wpłaty przekazane Państwu w ramach 1,5% podatku.

Mateusz wymaga ciągłego wsparcia

30.07.2024
Mateusz jest w spektrum autyzmu oraz cierpi na zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Dodatkowo ma zaburzenia Integracji sensorycznej przez co potrzebuje dużo silnych bodźców. Mateuszkowi ciężko nawiązywać i podtrzymywać relacje rówieśnicze. Wymaga ciągłego wsparcia w codziennych czynnościach samoobsługowych, terapii usprawniających jego funkcjonowanie. Opieka specjalistów, dalsza diagnostyka i rehabilitacja to niestety ogromny koszt. Prosimy o wsparcie dla naszego dzielnego podopiecznego: https://miejserce.pl/podopieczny/102082102

Bartosz nie pisze ze słuchu ani pamięci, nie czyta...

26.07.2024
Bartosz jest dużym, silnym i wesołym chłopcem. Od wczesnego dzieciństwa zmaga się niestety z różnymi chorobami i zaburzeniami. W wieku przedszkolnym miał opóźniony rozwój mowy z którym boryka się do dziś. W 2020 zdiagnozowano u podopiecznego Fundacji Miej Serce afazję ruchową, rozwojową oraz wadę wzroku. Padła następna diagnoza: niedosłuch centralny wraz z zaburzeniem centralnego przetwarzania słuchowego. Bartuś jest pod opieką najlepszych specjalistów: logopedy, psychiatry, neurologa, audiologa, foniatry, laryngologa, terapeuty Si oraz okulisty. Niestety koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne. Bartosz nie pisze ze słuchu ani pamięci, nie czyta. Ma zaburzoną motorykę tak więc potrzebuję różnych terapii, zajęć i turnusów rehabilitacyjnych aby mógł walczyć o lepsze jutro. Prosimy, okaż serce: https://miejserce.pl/podopieczny/102108502