Najnowsze akcje
Cześć!
Mam na imię Jakub, urodziłem się 27 maja 2025 roku. Jak byłem jeszcze w brzuszku u mamy, lekarze powiedzieli, że moja lewa nóżka jest chora. Ma trudną nazwę – końsko-szpotawa. Mama wtedy nie wiedziała, jak bardzo jest chora.
Później okazało się, że moja nóżka zaplątała się pod żebra, kiedy byłem w brzuchu i dlatego źle się ułożyła. Przez to mam teraz taką wadę.
Kiedy się urodziłem, okazało się, że to poważna wada – trzeci stopień. Muszę jak najszybciej zacząć intensywną rehabilitację, bo do pierwszego roku życia moja nóżka powinna być już ustawiona w prawidłowej pozycji. Jeśli zacznę chodzić z tą chorą nóżką, to mogą mi się zniekształcić kości piszczelowe i cała moja postawa.
Dlatego muszę dużo ćwiczyć, chodzić do lekarzy i do Pana fizjoterapeuty, który pomaga mi ruszać nóżką.
Leczenie zacząłem bardzo wcześnie - gipsowanie nóżki zaczęło się już w pierwszym tygodniu mojego życia. Często mam zakładany gips – i to na całą nóżkę! Ale bardzo dobrze to znoszę. Staram się nie płakać i nie marudzić, bo wiem, że to wszystko ma pomóc mi być zdrowym.
Razem z mamą i tatą jeździmy do kliniki w Poznaniu, bo tam są lekarze, którzy znają się na takich nóżkach jak moja. To wszystko kosztuje dużo pieniędzy – i wizyty i ćwiczenia i podróże.
Dzięki temu, że rodzice tak często jeżdżą ze mną na leczenie i bardzo się starają, to już widać duże postępy. Moja nóżka wygląda teraz dużo lepiej niż wtedy, gdy się urodziłem. Oczywiście załączymy zdjęcia, żeby można było to zobaczyć.
Mam też starszą siostrę, z którą bardzo chciałbym kiedyś pobiegać i bawić się tak, jak robią to inne dzieci. To moje największe marzenie.
Bardzo się staram, żeby moja nóżka była zdrowa. Marzę o tym, żeby biegać, skakać i tańczyć jak inne dzieci.
🧡 Jeśli chcesz, możesz pomóc mi, przekazując 1,5% swojego podatku albo wpłacając dowolną kwotę na leczenie mojej nóżki. Każda złotówka to dla mnie szansa na sprawne chodzenie i normalne dzieciństwo.
Dziękuję wszystkim dobrym osobom, które zdecydują się mi pomóc. To naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Ściskam Was mocno! 🥰
Witajcie😁 Ja nazywam się Adam i mam 15 lat a mój młodszy brat Bartek ma dopiero 18 miesięcy. Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną i niesamodzielną.
W wieku około 18 miesięcy stwierdzono u mnie opóźnienie psycho- ruchowe a później w wieku około 3 lat autyzm, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, obniżone napięcie mięśniowe, asymetrię, dużą wadę wzroku, zaburzenia integracji sensorycznej. Przez pierwsze 4, 5 roku życia nic nie mówiłem, nie wskazywałem palcem i kontakt ze mną był bardzo poważnie ograniczony, rozumiała mnie tylko mama, która odczytywała mój nastrój i pragnienia z wyrazu mojej twarzy i oczu. Byłem chłopcem zamkniętym w niewidzialnej "szklanej klatce", odcinającej mnie od świata. Nie nawiązywałem z nikim kontaktu wzrokowego i nie jadłem praktycznie nic oprócz kaszy manny. Tylko dzięki wspaniałym terapeutom i rehabilitantom udało się obudzić mnie z tego długiego " sennego snu" i zmotywować do nawiązywania kontaktu z ludźmi. Bardzo pomogło mi również narodzenie się mojej siostry, która nieświadomie, stała się moim domowym motywatorem do nawiązania relacji i mówienia. W tej chwili jestem uczniem klasy 5 w szkole specjalnej z oddziałami dla autystów i wciąż potrzebuję terapii, wsparcia i asysty innych osób ale bardzo się staram pokonywać moje bariery i lęki.
W 2023 roku urodził się mój kochany braciszek Bartek. Jest skrajnym wcześniakiem urodzonym w szóstym miesiącu ciąży. Ważył zaledwie 1000 g i spędził w szpitalu 112 dni. Już od samego początku trwała walka o jego życie. Były momenty gdy nikt nie mógł zagwarantować, że przeżyje. Na chwilę obecną lekarze stwierdzili u niego ciężką postać dysplazji płuc co powoduje dużą podatność na zachorowania na choroby dróg oddechowych. Z powodu retinopatii wcześniaczej przeszedł też dwie operacje ratujące wzrok. Z powodu wcześniactwa rozwój Bartka jest nieharmonijny. Od chwili wyjścia ze szpitala wymaga on rehabilitacji 5 razy w tygodniu, pomocy specjalistów i terapeutów. Potrzeba również systematycznej pracy w domu i zakupu odpowiednich pomocy dydaktycznych. Od początku również towarzyszą nam liczne podróże do innego miasta, gdzie jesteśmy pod opieką lekarską.
Liczymy na wasze wsparcie naszego leczenia i terapii. Jeśli możesz wspomóc nas jakąkolwiek kwotą, będziemy za to bardzo wdzięczni.😊 Pozdrawia my i całujemy Was🥰
❤️ Antoś walczy o sprawność
Antoś urodził się w wyniku nagłego pęknięcia macicy. Po porodzie był reanimowany przez 7 minut. Ciężkie niedotlenienie spowodowało trwałe uszkodzenie mózgu.
Zdiagnozowano u niego encefalopatię niedotlenieniowo-niedokrwienną oraz padaczkę ogniskową. Ma silne napady drgawek, które potrafią trwać nawet kilka godzin. Występuje u niego znaczna spastyczność i wysokie ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego.
Antoś wymaga stałej opieki i intensywnej rehabilitacji neurologicznej. W ramach NFZ przysługuje mu tylko 1 godzina rehabilitacji tygodniowo – to zdecydowanie za mało.
Jesteśmy rodzicami czworga dzieci. Utrzymujemy się ze świadczeń i nie jesteśmy w stanie sami pokryć kosztów leczenia, rehabilitacji i leków.
Każda wpłata to dla Antosia:
✔ kolejna godzina rehabilitacji
✔ większa szansa na rozwój
✔ mniejsze ryzyko ciężkiej niepełnosprawności
Prosimy o pomoc w walce o przyszłość naszego synka.
Dziękujemy z całego serca.
Agata i rodzina