Nie wszystkie dzieci są szczęśliwe
Wspólnie możemy im POMÓC
Wpłacam Logowanie do Subkonta

Wspieraj naszych podopiecznych

Najnowsze akcje

PILNE!
ignacy mucha wiek: 1 roczek

Dzień dobry,
Jestem mamą Ignasia,ur.03.09.2025r.

Będąc jeszcze w ciąży okazało się podczas pierwszych badań prenatalnych i testach z krwi papa, że jest podejrzenie trisomii 21. Zalecono mi Acard. Po wykonaniu amniopunkcji nie potwierdziło się. Po kilku następnych wizytach lekarz poinformował Mnie, że żołądek synka jest mniejszy względem wieku ciąży, a ilość wód płodowych jest podwyższony. Następne wizyty niestety tylko potwierdzały te informacje i zostałam skierowana na patologię ciąży celem obserwacji. Po ponad tygodniu wypisali Mnie do domu z zaleceniem by stawiać się na kontrolne USG .I tak przez następne kilka tygodni jeździłam na kontrolę, które wykazywały cały czas ,że wód jest dużo i żołądek jest nadal pomniejszony. Będąc na początku 36tc lekarz oznajmił, że za tydzień kładę się na oddział pod kontrolę aż do rozwiązania. Przed ostatni tydzień będąc w domu, czułam się dobrze, prócz tego że bolały mnie plecy i miałam duży brzuch. 

Był wtorek, cały dzień wszystko było w porządku, nic nie wskazywało, że w nocy gdy wstałam do toalety zacznie się poród,3 godzina nad ranem, odejście wód płodowych, kierunek szpital, dokumentacja i sala porodowa. Tam położyli Mnie na łóżku porodowym, podpieli ktg, które miało monitorować czynność skurczową i dziecko. Po chwili okazało się ,że wody, które cały czas mi odchodziły były zielone i wystąpiły zaburzenia w tętnie i synka. Lekarze zdecydowali o pilnej cesarce. Po jej wykonaniu ,synek w pierwszej ocenie w stanie dobrym urodzony w 36+6 TC z wagą 2530g został kangurowany przez Tatę.

Po kilku godzinach lekarze zaobserwowali pienista wydzielinę z jamy ustnej, wymagał on częstego odsysania . Po nie udanej próbie założenia sondy do żołądka wykonano RTG klatki piersiowej, po którym rozpoznano zarośnięcie przełyku z przetoką tchawiczo-przełykową. Synek został zoperowany w 1dż. W leczeniu po operacji zostało wprowadzone żywienie pozajelitowe i antybiotykoteria. Została wykonana również echokardiografia, która wykazała mnogie ubytki w przegrodzie międzykomorowej serca. 

Synek po operacji odtworzenia ciągłości przewodu pokarmowego w stanie ogólnym ciężkim , wentylowany mechanicznie, krążenie wspomagane wlewem noradrenaliny. W związku z hipotensja utrzymano wlew aminy katecholowej, a diurezę stymulowano wlewem furosemidu. 

Po ciężkim czasie na OIOM-ie synka w 7dż rozintubowano i był wydolny oddechowo , karmiony przez sondę. 

W trakcie pobytu w szpitalu miał jeszcze konsultacje kardiologiczne, które wykazała że Ignaś wymaga dalszego leczenia i kardiologa. 

Tak mijały Nam następne dni aż w końcu nadszedł czas wypisu do domu w 17dż. 

W zaleceniach lekarskich podawanie lekarstw oraz konsultacji w poradniach: kardiologicznych, chirurgicznych, patologi noworodka, preluksacyjna, audiologiczna oraz poradnia rehabilitacyjna. 

Tak wróciliśmy do domu pełni strachu i obaw jak to będzie z synkiem. Każdy dzień jest dniem , który nie wiadomo co przyniesie. 

Po dwóch miesiącach pobytu w domu przytrafiła się infekcja układu oddechowego i etiologii rinowirusowej. Zaburzenie oddychania - podejrzenie wiotkości krtani. Rozpoznaniem było ostre zapalenie oskrzeli wywołane przez rinowirus. Zapalenie jamy ustnej przez candida . W RTG klatki piersiowej zmiany zapalne w płucach. Po tygodniowym pobycie w szpitalu wypisali Nas do domu. 

Po miesiącu w domu kolejny pobyt w szpitalu - rozpoznanie zapalenie płuc wywołane drobnoustrojami - kaszel krtaniowy. W badaniach niskie parametry stanu zapalnego , niedokrwistość. Zaś RKZ wykazała cechy kwasicy oddechowej. Na drugi dzień, synek się pogorszył ,wystąpiła duszność, trudności z połykaniem, zaleganie krwistej śliny w buzi. Wykonali RTG klatki piersiowej i gastroskopie. Stwierdzono zapalenie płuc. A ze względu na stan zdrowia, zadecydowano o przenoszeniu na OIOM. Po 3 dobach pobytu na OIOM-ie, przeniesiono Ignasia na pediatrie do dalszego leczenia . Po pobycie na OIOM-ie stwierono podczas badania ,że serce nie pracuje prawidłowo. Zalecono zwiększenie dawki leków i lekarz dał Nam wyraźnie do zrozumienia, że jeśli one nie pomogą, czeka Synka operacja na serduszko. Po kilkunastu dniach pobytu na pediatrii, wypisali Nas do domu z ulgą, bo leki dobrze zadziałały na serce i operacja została odroczona bezterminowo. Dostaliśmy także zalecenie wykonania bronchoskopii, by sprawdzić czy nie otworzyła się przetoka.  W tym celu udaliśmy się do Rabki Zdrój, po wykonaniu bronchoskopii okazało się że jest ona otworzona i zostało wykonane jej zamknięcie. 

W drugiej połowie lutego trafiliśmy po raz kolejny na SOR . Nasilona duszność, trudność w odkrztuszaniu wydzieliny. Skóra na dłoniach i stopach oraz wokół ust zawiniona. Oddech bardzo płytki , liczne świsty. W RKZ ponownie wysoka kwasica oddechowa. W RTG uwidoczniono niedodmowe/niedodmowo-zapalne zmiany. Kolejnego dnia pogorszenie stanu , wysiłek oddechowy, postekiwanie, stridor oddechowy ,nad płucami oddechowymi liczne rzężenia. Niestety mimo leczenia i został przeniesiony na OIOM w ciężkim stanie,z dusznością znacznego stopnia, spadającą saturacją,na tlenoterapii biernej, tachykardia, brzuch wzdęty. 

Ignaś został zaintubowany, po niech z dolnych dróg oddechowych odessano dużą ilość gęstej ropnej wydzieliny.

Wentylacja mechaniczna. Wdrożono leczenie i odsysanie wydzieliny przez kilka następnych dni. 

Po tygodniu na OIOM-ie synka przewieziono na pediatrię, gdzie był nadal leczony przez kolejny tydzień. Po tym czasie wypisano Nas do domu, z zaleceniem wcześniejszej kontroli w Rabce w celu sprawdzenia czy ponownie nie otworzyła się przetoka, która została zamknięta podczas kolejnej bronchoskopii. Po tygodniu wypisali Nas do domu.  Z zaleceniami. 

Spędziliśmy w domu całe 2 dni.....Kolejny raz nasilony kaszel , duszność, spadek saturacji. Obecnie przebywamy w szpitalu pod tlenem, na antybiotyku i inhalacjach. Po lekko ponad tygodniu wypisali Nas w Wielki Piątek do domu.  Pełni nadziei ,że w końcu może będzie dobrze i odpoczniemy od szpitala i ciągłego biegu . 

Wielka Sobota, nic rano nie wskazywało,że wieczorem będziemy pakować ponownie walizkę pełni obaw i strachu pojedziemy na świąteczną pomoc...Tam Ignaś przyjęty przez lekarza dyżurnego, gorączka 39 stopni ,tak nagle że sami byliśmy w szoku, gdzie w domu miał mierzoną i nie miał. Lekkie zasinienie wokół ust, osłuchowo nienajgorzej. Po wywiadzie i dalszych oględzinach i badaniach, skierowano Nas na SOR celem wykonania dalszych badań. Podczas dopełniania formalności,mając go na rękach przytulnego do Siebie odbiło się i ten odruch i treść która Mu podeszła przydusiła go na 3 sek. Zrobił się siny,blady,saturacja spadła . ... Brak reakcji na jakikolwiek dotyk . Trwało to z 3 sekundy, później po podaniu tlenu i leków powoli się stabilizował. 
Przeniesiono Nas na oddział,gdzie zostało wdrożone leczenie i podawanie tlenu,gdyż saturacja cały czas spada. 
Miały byc piękne Święta,wspólne od dłuższego czasu,to nadal jesteśmy w rozłące....

      Ten strach o każdy jego oddech ... Paraliżuje Mnie...

Po 8 tygodniach w domu od ostatniego pobytu w szpitalu, nadszedł dzień 10 czerwca w którym znów poczuliśmy większy strach, nad ranem nasilający się kaszel, delikatny katar.... Z biegiem godzin doszedł brak apetytu i spadająca saturacja , późnym popołudniem byliśmy już w szpitalu, gdzie od razu podano tlen , sterydy i leki. 
Z badań wyszedł rinowirus a dodatkowo zmiany w płucach, które dały zapalenie płuc. Obecnie cały czas pod tlenem,z porannymi spadkami saturacji przez zalegająca wydzielinę.  Po długich dwóch tygodniach,w końcu wypisali Nas do domu z zaleceniami i lekami. W domu spędziliśmy niecałe 2 tygodnie , pewnego dnia o obudził się z narastającym kaszlem.... Ponownie pojechaliśmy na Sor,gdzie z badań nie wychodziło nic ale po Naszym uporze i po tym jak często strafiamy z zapaleniem płuc przyjęli Ignasia na oddział. Po 3 dniach inhalacji z badań wyszedł rinoenterovirus i paragrypa. Kolejny antybiotyk i sterydy. Po następnych 2 tygodniach w szpitalu wypis do domu tak samo jak poprzednio oraz ze skierowaniem do Rabki Zdrój na bronchoskopie,.... 

PILNE!

Witajcie😁 Ja nazywam się Adam i mam 15 lat a mój młodszy brat Bartek ma dopiero 18 miesięcy. Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną i niesamodzielną. 

​​​​​​W wieku około 18 miesięcy stwierdzono u mnie opóźnienie psycho- ruchowe a później w wieku około 3 lat autyzm, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, obniżone napięcie mięśniowe, asymetrię, dużą wadę wzroku, zaburzenia integracji sensorycznej. Przez pierwsze  4, 5  roku życia nic nie mówiłem, nie wskazywałem palcem i kontakt ze mną był bardzo poważnie ograniczony, rozumiała mnie tylko mama, która odczytywała mój nastrój i pragnienia z wyrazu mojej twarzy i oczu. Byłem chłopcem zamkniętym w niewidzialnej "szklanej klatce", odcinającej mnie od świata. Nie nawiązywałem z nikim kontaktu wzrokowego i nie jadłem praktycznie nic oprócz kaszy manny. Tylko dzięki wspaniałym terapeutom i rehabilitantom udało się obudzić mnie z tego długiego " sennego snu" i zmotywować do nawiązywania kontaktu z ludźmi. Bardzo pomogło mi również narodzenie się mojej siostry, która nieświadomie, stała się moim domowym motywatorem do nawiązania relacji i mówienia. W tej chwili jestem uczniem klasy 5 w szkole specjalnej z oddziałami dla autystów i wciąż potrzebuję terapii, wsparcia i asysty innych osób ale bardzo się staram pokonywać moje bariery i lęki.

W 2023 roku urodził się mój kochany braciszek Bartek. Jest skrajnym wcześniakiem urodzonym w szóstym miesiącu ciąży. Ważył zaledwie 1000 g i spędził w szpitalu 112 dni. Już od samego początku trwała walka o jego życie. Były momenty gdy nikt nie mógł zagwarantować, że przeżyje. Na chwilę obecną lekarze stwierdzili u niego ciężką postać dysplazji płuc co powoduje dużą podatność na zachorowania na choroby dróg oddechowych. Z powodu retinopatii wcześniaczej przeszedł też dwie operacje ratujące wzrok. Z powodu wcześniactwa rozwój Bartka jest nieharmonijny. Od chwili wyjścia ze szpitala wymaga on rehabilitacji 5 razy w tygodniu, pomocy specjalistów i terapeutów. Potrzeba również systematycznej pracy w domu i zakupu odpowiednich pomocy dydaktycznych. Od początku również towarzyszą nam liczne podróże do innego miasta, gdzie jesteśmy pod opieką lekarską.

Liczymy na wasze wsparcie naszego leczenia i terapii. Jeśli możesz wspomóc nas jakąkolwiek kwotą, będziemy za to bardzo wdzięczni.😊 Pozdrawia my i całujemy Was🥰 

PILNE!
antoni wanke wiek: 1 roczek

❤️ Antoś walczy o sprawność
Antoś urodził się w wyniku nagłego pęknięcia macicy. Po porodzie był reanimowany przez 7 minut. Ciężkie niedotlenienie spowodowało trwałe uszkodzenie mózgu.
Zdiagnozowano u niego encefalopatię niedotlenieniowo-niedokrwienną oraz padaczkę ogniskową. Ma silne napady drgawek, które potrafią trwać nawet kilka godzin. Występuje u niego znaczna spastyczność i wysokie ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego.
Antoś wymaga stałej opieki i intensywnej rehabilitacji neurologicznej. W ramach NFZ przysługuje mu tylko 1 godzina rehabilitacji tygodniowo – to zdecydowanie za mało.
Jesteśmy rodzicami czworga dzieci. Utrzymujemy się ze świadczeń i nie jesteśmy w stanie sami pokryć kosztów leczenia, rehabilitacji i leków.

Każda wpłata to dla Antosia:

✔ kolejna godzina rehabilitacji
✔ większa szansa na rozwój
✔ mniejsze ryzyko ciężkiej niepełnosprawności


Prosimy o pomoc w walce o przyszłość naszego synka.
Dziękujemy z całego serca.
Agata i rodzina

Aktualności

Mateusz potrzebuje wsparcia. Każdy dzień jest dla niego wyzwaniem

02.09.2026
Mateusz ma 15 lat. Jego życie wygląda zupełnie inaczej niż życie większości nastolatków. Zdiagnozowana wada genetyczna MECP2 spowodowała u niego niepełnosprawność ruchową i intelektualną w stopniu głębokim. Mateusz zmaga się również z lekooporną padaczką - zespołem Lennoxa-Gastauta. Nie jest samodzielny. Potrzebuje stałej, intensywnej opieki oraz regularnej rehabilitacji. Za codzienną opieką stoi mama Mateuszem na co dzień zajmuje się jego mama, która samotnie opiekuje się również jego młodszym bratem. To ogromna odpowiedzialność i wielkie obciążenie - zarówno fizyczne, jak i emocjonalne. Opieka nad osobą z głęboką niepełnosprawnością nie kończy się po kilku godzinach. Jest obecna każdego dnia - rano, w ciągu dnia, wieczorem i w nocy. Dlatego tak ważne jest, aby Mateusz miał zapewnioną odpowiednią rehabilitację i opiekę, a jego mama mogła korzystać ze wsparcia, którego potrzebuje cała rodzina. Potrzeby, które nie mogą czekać Mateusz wymaga intensywnej rehabilitacji. To właśnie regularna praca i odpowiednia opieka pomagają utrzymywać jego sprawność i wspierać go w codziennym funkcjonowaniu. Koszty związane z rehabilitacją i opieką nad osobą z tak dużą niepełnosprawnością są znacznym obciążeniem dla rodziny. Dlatego prosimy o wsparcie dla Mateusza. Każda przekazana kwota może pomóc w pokryciu kosztów jego rehabilitacji i potrzeb związanych z codziennym funkcjonowaniem. Możesz również pomóc, udostępniając tę historię. Czasami pomoc nie polega na wielkim geście. Czasami jest nią po prostu świadomość, że ktoś pamięta. ❤️ Profil Mateusza i możliwość przekazania wsparcia: https://miejserce.pl/podopieczny/102203902 Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą osobę, która zechce zostać częścią tej pomocy. ❤️

Karolinka potrzebuje naszego wsparcia

31.08.2026
Karolina ma 7 lat. Jest pogodną, miłą i uśmiechniętą dziewczynką. Karolinka ma niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym i uczęszcza do szkoły specjalnej w Gdyni. Każdy dzień jest dla niej okazją do nauki, zdobywania nowych doświadczeń i rozwijania swoich umiejętności. Dzięki odpowiedniemu wsparciu może pracować nad swoją samodzielnością i lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Ważne jest każde wsparcie Karolinka potrzebuje pomocy, która pozwoli jej korzystać z odpowiednich form wsparcia i rozwijać swoje możliwości. Dla dziecka z niepełnosprawnością szczególnie ważna jest systematyczność i zapewnienie warunków dostosowanych do jego indywidualnych potrzeb. Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc dla Karolinki. Każda przekazana kwota może być ważnym wsparciem w pokrywaniu kosztów związanych z jej codziennym funkcjonowaniem, rozwojem, terapią i rehabilitacją. Nie musisz przekazywać dużej kwoty. Czasem wiele niewielkich gestów składa się na pomoc, która naprawdę ma znaczenie. Jeśli nie możesz wesprzeć Karolinki finansowo, możesz pomóc w inny sposób - udostępniając jej historię. Dzięki temu informacja o jej potrzebach może dotrzeć do kolejnych osób. Pomóżmy Karolince rozwijać skrzydła i cieszyć się kolejnymi małymi sukcesami. 💙 Szczegóły dotyczące możliwości wsparcia znajdują się na profilu Karolinki: https://miejserce.pl/podopieczny/102204402 Za każdą wpłatę, udostępnienie i dobre słowo - z całego serca dziękujemy. ❤️

Jeden turnus, wiele ważnych kroków - pomóżmy Dominikowi

28.08.2026
Dominik ma 9 lat. Od kilku lat jego rodzina mierzy się z wyzwaniami związanymi z autyzmem oraz atopowym zapaleniem skóry. Jednym z obszarów, który wymaga szczególnego wsparcia, jest komunikacja. Dominik ma problemy z mową i dlatego korzysta z pomocy logopedy. Systematyczna praca jest dla niego bardzo ważna, ponieważ każde nowe słowo, każda poprawa w komunikacji i każda zdobyta umiejętność mogą ułatwić mu codzienne funkcjonowanie. Teraz liczy się konkretny cel Rodzina Dominika chce zapewnić mu możliwość udziału w turnusie rehabilitacyjnym. To właśnie na ten cel prowadzone są obecnie starania o zebranie potrzebnych środków. Turnus rehabilitacyjny daje możliwość intensywnej pracy i skupienia się na potrzebach dziecka. Dla Dominika może być kolejną okazją do ćwiczenia umiejętności, nad którymi pracuje również na co dzień. Dla rodziców oznacza to jednak kolejny wydatek, dlatego potrzebują wsparcia ludzi, którzy zechcą dołożyć swoją cegiełkę. Możesz pomóc Dominikowi Nie ma znaczenia, czy będzie to duża wpłata, czy kilka złotych. Liczy się to, że wspólnie możemy przybliżyć Dominika do udziału w turnusie. Możesz również pomóc w bardzo prosty sposób - udostępniając tę historię. Im więcej osób dowie się o potrzebach Dominika, tym większa szansa na zebranie potrzebnej kwoty. Pomóżmy Dominikowi zrobić kolejny krok. ❤️ Profil Dominika i możliwość przekazania wsparcia: https://miejserce.pl/podopieczny/102204102 Dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie i pamięć o Dominiku. ❤️

Pomóżmy Walerii w walce o samodzielność

24.08.2026
Waleria ma 7 lat i od urodzenia mierzy się z niezwykle trudną chorobą - trisomią chromosomu 18, czyli zespołem Edwardsa. Mimo licznych przeciwności Waleria każdego dnia pokazuje, jak wielką ma siłę i determinację. Każdy jej postęp jest ogromnym powodem do radości i nadziei. Waleria wymaga stałej opieki specjalistów, regularnej rehabilitacji oraz terapii wspierających jej rozwój. Lekarz zalecił również intensywny trening chodzenia, który ma pomóc Walerii rozwijać sprawność ruchową, wzmacniać mięśnie i pracować nad coraz większą samodzielnością. To bardzo ważny element jej dalszej rehabilitacji. Niestety, koszty systematycznej terapii i rehabilitacji są wysokie i stanowią duże obciążenie dla rodziny. Waleria potrzebuje także specjalistycznego mleka, które pomaga uzupełniać jej dietę i zapobiegać niedoborom masy ciała. Każda pomoc ma znaczenie Chcemy zrobić wszystko, aby Waleria mogła korzystać z zaleconej rehabilitacji i treningu chodzenia oraz nadal rozwijać swoje umiejętności. To właśnie regularna, odpowiednio dobrana terapia daje jej szansę na kolejne małe, ale niezwykle ważne kroki w stronę większej samodzielności. Dlatego zwracamy się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie. Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, przybliża Walerię do kolejnych postępów. Równie ważne jest udostępnienie informacji o jej zbiórce - dzięki temu możemy dotrzeć do większej liczby osób, które zechcą pomóc. 👉 Pomóż Walerii: https://miejserce.pl/podopieczny/102126602 Dziękujemy za każdą darowiznę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. 💗 Razem możemy pomóc Walerii zrobić kolejny krok.

Pomóżmy Arkowi - 7-letni chłopiec potrzebuje specjalistycznego wsparcia

21.08.2026
Arek ma 7 lat. Urodził się jako wcześniak i już od pierwszych chwil swojego życia musiał mierzyć się z trudnościami. Dziś jego codzienność naznaczona jest kolejnymi wyzwaniami - Arek zmaga się z autyzmem, padaczką oraz astmą. Szczególnie trudne dla jego rodziny są napady nieświadomości. To nagłe momenty „zawieszenia”, podczas których rodzice tracą z synem kontakt. Każdy taki epizod oznacza ogromny niepokój i potrzebę stałej czujności. Autyzm wpływa na sposób, w jaki Arek komunikuje się i rozumie otaczający go świat. Chłopiec potrzebuje intensywnej terapii oraz wsparcia specjalistów, którzy pomogą mu rozwijać umiejętności i lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Dodatkowym problemem jest ogromna wybiórczość pokarmowa. Rodzina jest również dopiero na początku drogi związanej z dalszą diagnostyką. Niestety, długie terminy oczekiwania na wizyty w ramach NFZ sprawiają, że rodzice muszą korzystać z prywatnych konsultacji i terapii. To wiąże się z bardzo dużymi kosztami, które przekraczają ich możliwości finansowe. Arek potrzebuje przede wszystkim dostępu do odpowiedniej terapii, diagnostyki i opieki specjalistów. Regularne wsparcie może pomóc mu lepiej funkcjonować, rozwijać swoje możliwości i bezpieczniej poznawać świat. Dlatego zwracamy się z prośbą do wszystkich osób, którym los Arka nie jest obojętny. Nawet niewielka wpłata może dołożyć swoją cegiełkę do kosztów jego leczenia i terapii. Jeśli nie możesz wesprzeć Arka finansowo, bardzo ważne będzie również udostępnienie informacji o jego subkoncie. Pomóżmy Arkowi w tej trudnej drodze. Niech otrzyma pomoc, której tak bardzo potrzebuje. Szczegóły dotyczące możliwości wsparcia znajdują się na profilu Arka: https://miejserce.pl/podopieczny/102197402 Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i każde udostępnienie. 💙

Filip potrzebuje naszej pomocy w walce o zdrowie

19.08.2026
Filip ma 12 lat. Od urodzenia zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które wymagają stałego leczenia, rehabilitacji i opieki wielu specjalistów. Już w 8. miesiącu życia Filip przeszedł operację serca. Rok później konieczne było usunięcie guzka ze skroni. Z czasem pojawiały się kolejne diagnozy - padaczka, śluzówkowy rozszczep podniebienia, autyzm, astma, mikroguzki na płucach, problemy jelitowe, nadciśnienie oraz podwyższony poziom glukozy. Filip choruje również na rzadką wadę genetyczną. Obecnie pozostaje pod opieką aż 13 specjalistów. Pięć operacji i wciąż trwająca walka Filip ma już za sobą pięć operacji. Wśród nich znalazło się leczenie niezłośliwego nowotworu chrząstek stawowych, wydłużenie ścięgien oraz przeszczep skóry po odleżynie. Każde z tych doświadczeń było dla niego ogromnym wyzwaniem. Mimo tego Filip każdego dnia walczy o swoje zdrowie, sprawność i lepszą przyszłość. Niestety jego potrzeby nie kończą się wraz z kolejnymi operacjami. Filip nadal wymaga rehabilitacji, przyjmowania leków, specjalistycznych badań oraz regularnych konsultacji. Częste wizyty u lekarzy, wyjazdy do specjalistów i pobyty w szpitalach generują kolejne koszty. Potrzebne jest dalsze wsparcie Koszty leczenia i rehabilitacji Filipa znacznie przekraczają możliwości finansowe jego rodziny. Potrzeby chłopca stale rosną, a zapewnienie mu odpowiedniej opieki wymaga ogromnych nakładów. Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc. Każda przekazana kwota może pomóc Filipowi w dostępie do potrzebnego leczenia, rehabilitacji, badań i konsultacji. Nawet niewielka wpłata ma znaczenie, kiedy wiele osób decyduje się dołożyć swoją cegiełkę. Jeśli nie możesz wesprzeć Filipa finansowo, równie ważne będzie udostępnienie jego historii. Być może dzięki Tobie dotrze ona do osoby, która zdecyduje się pomóc. Pomóżmy Filipowi dalej walczyć o zdrowie i sprawność. Nie pozwólmy, aby koszty leczenia stanęły na drodze do jego lepszej przyszłości. Filip Pocztarski Subkonto nr: 102204702 Szczegóły dotyczące możliwości wsparcia znajdują się na profilu Filipa: https://miejserce.pl/podopieczny/102204702 Za każdą wpłatę, udostępnienie i dobre słowo - z całego serca dziękujemy. 💙

Pomóżmy Pawłowi w drodze do większej samodzielności

17.08.2026
Paweł ma 6 lat. Jest pogodnym dzieckiem, które każdego dnia wykonuje ogromną pracę, aby lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. U Pawła zdiagnozowano autyzm oraz ADHD. Chłopiec zmaga się również z obniżonym napięciem mięśniowym oraz dużą wybiórczością pokarmową. Paweł nie mówi i komunikuje się za pomocą metody PECS. Każdy dzień to mały krok do przodu Paweł każdego dnia ćwiczy razem z rodzicami. Celem jest rozwijanie jego umiejętności i przygotowanie go do możliwie samodzielnego funkcjonowania w przyszłości. W tym roku Paweł powinien rozpocząć naukę w pierwszej klasie, jednak ze względu na swoją niepełnosprawność został odroczony. Będzie uczęszczał do zerówki specjalnej, do której rodzice będą codziennie pokonywać z nim około 20 kilometrów. To dodatkowe wyzwanie dla całej rodziny, ale najważniejsze jest to, że Paweł będzie miał możliwość nauki i terapii w miejscu dostosowanym do jego potrzeb. Potrzebna jest regularna terapia Paweł potrzebuje systematycznej pracy ze specjalistami. Terapie przynoszą efekty, dlatego rodzina chce zapewnić mu możliwość dalszego rozwoju. Raz w roku rodzice starają się również zorganizować dla niego turnus rehabilitacyjny. Koszt takiego wyjazdu wynosi około 10 000 zł. Do tego dochodzą comiesięczne koszty terapii, które stanowią duże obciążenie dla rodzinnego budżetu. Dzięki wsparciu darczyńców Paweł będzie mógł skorzystać z dodatkowych zajęć i terapii, które pomogą mu rozwijać kolejne umiejętności. Pomóżmy Pawłowi Każda przekazana kwota ma znaczenie. To właśnie dzięki takim wpłatom możliwe jest finansowanie terapii, rehabilitacji i innych potrzeb związanych z rozwojem dziecka. Jeśli możesz - wesprzyj Pawła finansowo. Jeśli nie możesz wpłacić, udostępnij jego historię. Dzięki temu informacja o jego potrzebach może dotrzeć do kolejnych osób. Pomóc można poprzez profil Pawła: https://miejserce.pl/podopieczny/102204502 Każda pomoc to dla Pawła szansa na kolejny krok w stronę większej samodzielności. 💙 Dziękujemy za każde wsparcie, dobre słowo i udostępnienie.

Lenka chce mówić. Pomóżmy jej znaleźć sposób na komunikację

06.08.2026
Lenka ma 2 lata. Jest radosną i pełną energii dziewczynką, która bardzo chciałaby móc porozumiewać się z najbliższymi. U Lenki zdiagnozowano autyzm dziecięcy. Jednym z największych wyzwań, z jakimi mierzy się dziewczynka, jest rozwój mowy. Dla małego dziecka możliwość powiedzenia, czego potrzebuje, opowiedzenia o swoich emocjach czy zwyczajnego porozmawiania z mamą ma ogromne znaczenie. Lenka dopiero uczy się tej umiejętności. Jej największym marzeniem jest rozmowa z mamą Mama Lenki każdego dnia wspiera córkę w nauce komunikacji. Czyta jej książeczki, śpiewa piosenki i podejmuje kolejne próby pobudzenia mowy. Lenka ma jednak przed sobą jeszcze długą drogę. Rodzina chciałaby kupić dla niej mówik - narzędzie wspierające komunikację, które może pomóc dziewczynce wyrażać swoje potrzeby i stopniowo rozwijać umiejętność porozumiewania się. To dla Lenki nie jest po prostu urządzenie. To może być sposób na powiedzenie mamie, że jest głodna. Sposób na poproszenie o ulubioną zabawkę. Sposób na wyrażenie emocji. Wreszcie - możliwość prowadzenia rozmowy i dzielenia się swoim światem z najbliższymi. Małe marzenie, wielkie znaczenie Zakup mówika jest dużym wydatkiem dla rodziny, dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu potrzebnej kwoty. Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, przybliża Lenkę do otrzymania narzędzia, które może znacząco ułatwić jej codzienną komunikację. Można również pomóc, udostępniając historię dziewczynki. Czasem właśnie jedno udostępnienie sprawia, że informacja dociera do osoby, która może zrobić dla dziecka coś naprawdę ważnego. Pomóżmy Lence zrobić kolejny krok. Pomóżmy jej powiedzieć światu to, co dziś tak trudno jej wyrazić słowami. ❤️ Profil Lenki i możliwość przekazania wsparcia: https://miejserce.pl/podopieczny/102204202 Dziękujemy za każdą pomoc i każde udostępnienie. ❤️

Patryk i historia utraconych słów

03.08.2026
Patryk ma 8 lat. Jego historia zaczęła się zupełnie inaczej, niż można było przypuszczać. Do trzeciego roku życia rozwijał się prawidłowo. Mówił, nawiązywał kontakt z otoczeniem i zdobywał kolejne umiejętności charakterystyczne dla swojego wieku. Później nastąpił nagły regres. Patryk przestał mówić, zaczął unikać kontaktu wzrokowego i często zatykał uszy. Utracił wcześniej nabyte umiejętności komunikacyjne, a także część samodzielności. Dla jego rodziny rozpoczął się czas intensywnej diagnostyki i poszukiwania odpowiedzi. Wciąż nie ma odpowiedzi Patryk przeszedł wiele badań - między innymi diagnostykę genetyczną i metaboliczną, badania w kierunku metali ciężkich, rezonans magnetyczny głowy oraz liczne specjalistyczne badania krwi. Mimo tak szerokiej diagnostyki nadal nie udało się ustalić, dlaczego doszło do tak gwałtownej zmiany w jego funkcjonowaniu. Dziś Patryk ma zdiagnozowany autyzm i pozostaje pod opieką specjalistów. Przyjmuje również leki zalecone przez psychiatrę. Zmaga się między innymi z napadami autoagresji, które wpływają nie tylko na jego codzienne funkcjonowanie, ale również na życie całej rodziny. Pomóc mu znaleźć własny sposób na komunikację Jednym z najważniejszych celów jest dziś wspieranie Patryka w komunikowaniu się z otoczeniem. Rodzina wprowadza komunikację alternatywną z wykorzystaniem specjalistycznego urządzenia - mówika. To narzędzie, które pomaga Patrykowi wyrażać potrzeby i nawiązywać kontakt z innymi. Dla większości z nas możliwość powiedzenia „chcę pić”, „boli mnie”, „jestem zły” czy „potrzebuję pomocy” jest czymś oczywistym. Dla Patryka możliwość przekazania takich informacji jest umiejętnością, o którą każdego dnia musi walczyć. Dlatego tak ważne są dalsze terapie, rehabilitacja, konsultacje specjalistyczne, diagnostyka oraz pomoce wspierające komunikację. Razem możemy zrobić dla Patryka więcej Rodzina chce zapewnić mu jak najlepsze warunki do dalszego rozwoju i osiągania możliwie dużej samodzielności. W tym potrzebuje jednak wsparcia. Każda przekazana kwota może pomóc w finansowaniu terapii, rehabilitacji, konsultacji oraz sprzętu i pomocy potrzebnych Patrykowi w codziennym funkcjonowaniu. Można również pomóc, przekazując dalej jego historię. Być może właśnie dzięki Twojemu udostępnieniu Patryk dotrze do osoby, która pomoże mu zrobić kolejny krok. ❤️ Profil Patryka i możliwość przekazania wsparcia: https://miejserce.pl/podopieczny/102204002 Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i pamięć o Patryku. ❤️

Amelia ma swój sposób, żeby mówić światu, co czuje

23.07.2026
Amelia ma 13 lat. Na co dzień uczy się funkcjonować ze spektrum autyzmu i zespołem Aspergera. Świat często odbiera inaczej niż większość osób. Zwykłe sytuacje mogą być dla niej trudne, a odnalezienie się w codzienności wymaga czasu, pracy i wsparcia. Jest jednak coś, co pozwala Amelii swobodnie wyrażać siebie. Jej językiem jest twórczość Amelia uwielbia rysować i tworzyć grafiki komputerowe. Kiedy bierze do ręki ołówek albo zaczyna pracę nad grafiką, może pokazać to, czego czasem nie potrafi przekazać słowami. Wyobraźnia staje się wtedy jej sposobem komunikowania się ze światem. Tworzenie daje jej również poczucie bezpieczeństwa. To przestrzeń, w której może rozwijać swoje zainteresowania, próbować nowych rzeczy i budować wiarę we własne możliwości. I właśnie dlatego tak ważne jest, aby Amelia mogła nadal rozwijać swoje pasje i korzystać z potrzebnego wsparcia. Marzenia na przyszłość Amelia chce być coraz bardziej samodzielna. Chce rozwijać swoje zainteresowania i z większą odwagą patrzeć w przyszłość. Dzięki terapii i pomocy życzliwych osób może robić małe, ale bardzo ważne kroki naprzód. Wsparcie pozwala jej korzystać z potrzebnej terapii i rozwijać umiejętności, które mogą pomóc jej w codziennym życiu. Dlatego zwracamy się z prośbą o pamięć o Amelii. Każda wpłata jest dla niej nie tylko pomocą finansową. To również sygnał, że są ludzie, którzy wierzą w jej możliwości i chcą pomóc jej rozwijać skrzydła. Jeśli nie możesz przekazać darowizny, możesz udostępnić historię Amelii. Pomóżmy jej nadal tworzyć, rozwijać się i odważnie patrzeć w przyszłość. ❤️ Profil Amelii i możliwość przekazania wsparcia: https://miejserce.pl/podopieczny/102203102 Dziękujemy za każdą okazaną Amelii życzliwość i pomoc. ❤️