oscar pasternak wiek: 8 lat

Oskarek urodził się 17.10.2013 roku. To energiczny chłopak, który lubi grać w piłkę nożną. Oscar ma zdiagnozowaną afazję motoryczną i musi ćwiczyć z Panią neurolokopedką, ma zajęcia SI  w centrum rehablitacji "Wesoła Kraina" w Sułkowicach, lecz niestety uczęszcza na te zajęcia tylko raz w tygodniu, ponieważ rodziny nie stać na większą ilość godzin - 45 minut kosztuje 120 zł z Panią neurolokopedką,  a zajęcia SI 90 zł. Bardzo proszę o pomoc ludzi o dobrych sercach, o wsparcie na rehablitacje dla mojego synka. Jeśli Oscar będzie mógł uczęszczać więcej na zajęcia ma możliwość wyjść na prostą i komunikować się normalnie z rówieśnikami. Dziękuję!

franciszek szmuk wiek: 3 miesiące

Cześć jestem Franio, urodziłem się 12.03. 2022r ze stopami końsko szpotawymi. Abym mógł chodzić potrzebuję leczenia metodą Ponsetiego inaczej zwaną metodą gipsowania. Następnie będę miał zabieg nacięcia ścięgna Achillesa oraz będę musiał nosić specjalne szyny. Niestety w Polsce mamy tylko 4 specjalistów, którzy zajmują się takimi stopami, a najbliższy jest oddalony od nas o 300 km.

​​​​Dlatego do kosztów leczenia, które odbywa się prywatnie musimy doliczyć koszty dojazdów, a wizyty muszę mieć co 5, 7 dni w zależności od poprawy przy gipsowaniu. 

marta sosnowska wiek: 8 lat

Marta ma 8 lat.

Opóźniony rozwój mowy, Afazja, upośledzenie. Marta nie mówi, umie tylko kilka słów. Potrzebuje turnusu rehabilitacyjnego i logopedycznego. Marta bierze drogie leki sprowadzone z Japonii. Docelowo labldtki Gamallon na mowę i na pracę mózgu.

Marta nie mówi, nie pisze, nie zna liter i cyfr, n​​​​​ie czyta. Potrzebuje wsparcia.

antoni schmidt wiek: 8 lat

Witam, jestem Antoś, choruję na wrodzoną niedoczynność tarczycy co z tym wiążą się częste wyjazdy do Gdańska do lekarza endokrynolog i pobieranie krwi jeżdżę tam co dwa miesiące.  Biorę leki na czczo codziennie. Mam też padaczkę z napadami ogniskowymi, jak byłem mały to miałem po kilkanaście razy dziennie w czasie snu, teraz też mam ale bardzo rzadko. Biorę leki. Jestem pod opieką psychiatry. Jestem dzieckiem nadpobudliwym. Interesuje mnie wszystko co jest do okoła mnie. Chodzę do zerówki do przedszkola specjalnego. Teraz dostałem się na turnus rehabilitacyjny, jadę pierwszy raz. Do lekarzy jeżdżę z tatą co wiąże się z wolnej dniem w pracy i jest wtedy ze mną i mama. Często jeżdżę po lekarzach. Mam dużo zainteresowań. Każdy mnie bardzo mocno kocha i bardzo lubi. Teraz miałem nowego lekarza genetyka, muszę zrobić badania genetyczne i jechać do okulisty. Chciałbym zwiedzać z mamą i tatą i siostrą, ale dużo rodzice wydają na lekarzy i leki.

dawid cuch wiek: 15 lat

Urodzony w 2006 roku, Dawid Cuch. Wada wrodzona serca HLHS, bardzo ciężka.

Wada ta polega na tym, że ma on tylko jedną komorę serca. Zespół ten jest nazywany  również zespołem niedorozwoju lewego serca. Przeszedł trzy poważne operacje i do tego zabiegi. Pierwsza to operacja Norwooda 05.12.06r.,druga to operacja BDG 22.06.07r., trzecia z nich to operacja Fontana 12.08.09r. Były też przeprowadzone trzy zabiegi. Zabieg implantacji stentu do lewej tętnicy płucnej i poszerzenia fenestracji 31.08.09r, potem był zabieg doprężenia stentu do lewej tętnicy płucnej i zamknięcia fenestracji zestawem ADOII 11.09.12r. Ostatni z zabiegów to cewnikowanie serca-zabieg doprężenia stentu w lewej tętnicy płucnej  przeprowadzony 14.10.2021r. Dawid ma teraz już 16 lat. Bardzo możliwe że niedługo będzie potrzebował przeszczepu serca. Dzieci z tą chorobą zazwyczaj żyją krótko i dlatego tak ważna jest pomoc. Prosimy o jakiekolwiek wpłaty, nawet najdrobniejsze. Każda pomoc jest dla nas na wagę złota i  będziemy bardzo wdzięczni gdyż sami nie jesteśmy w stanie zdobyć takiej kwoty.

artur maciejewski wiek: 2 latka

Mój kochany synek urodził się 05.01.2020 roku. Zdiagnozowano u niego  zrośnięcie szwu czaszkowego tzw. kraniosyntenoza. W dniu 22.02.2022r. w Olsztynie odbyła się poważna operacja na główkę, gdyż nastąpiło skostnienie szwów czaszkowych. Główka dziecka była w kształcie stożka, mózg w ogóle się nie rozwijał.  Jednakże po odbytej operacji czeka go dalsza i długoletnia rekonwalescencja - neurolog, okulista, neurochirurg, ortodonta, neurologopeda, psycholog, fizjoterapia. Koszty związane z leczeniem syna są odpłatne - błagamy Państwa o pomoc dla Artura, aby mógł być w pełni sprawny i cieszyć się dzieciństwem. Proszę pomóżcie ulżyć w cierpieniu. Dodam, że sama wychowuję dziecko i choruję przewlekle na epilepsję.

olaf lipiarz wiek: 4 latka

Olafek urodził się 14 lipca 2017 roku. Stwierdzono u niego autyzm dziecięcy. Największym moim marzeniem jest to, żeby kiedyś usłyszeć słowo "mamo" z jego ust. Niestety  nie mówi, nie posługuje się również gestami, więc komunikacja jest dużym problemem. Cały czas pracujemy nad tym, by się to zmieniło przez: rehabilitacje z logopedą i neurologopedą. Jako autysta ma dużą wybiórczość pokarmową - z czym również walczymy na terapii żywienia. Obniżone napięcie mięśniowe oraz zaburzenia czucia głębokiego wymagają rehabilitacji i ciągłych ćwiczeń. Dlatego kilka razy w tygodniu spotykamy się z fizjoterapeutą i uczestniczymy w zajęciach SI. Wszystko to jest bardzo kosztowne, dlatego wiele razy musimy z czegoś rezygnować kosztem czegoś innego. Od niespełna roku Olaf chodzi do specjalistycznego przedszkola, które jest oddalone od miejsca naszego zamieszkania 25 km. Koszty dojazdu są więc znaczne. Wszystko co robimy jest po to, aby umożliwić naszemu kochanemu synkowi w miarę normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. By kiedyś był samodzielny i samowystarczalny. Autyzmu nie da się wyleczyć, bo to nie choroba, można jednak sprawić, by było mu w życiu łatwiej kiedy nas zabraknie... 

Jest bardzo radosnym i pełnym energii chłopcem, mimo wielu problemów z którymi boryka się na co dzień. Olafek jest moim długo wyczekiwanym dzieckiem, największym szczęściem i chcę, aby był szczęśliwy. Proszę podaj nam pomocną dłoń... pomóż, by było troszkę łatwiej w tej ciężkiej walce. 

kacper lewandowski wiek: 1 roczek

Cześć jestem Kacperek, urodziłem się w Szczecinie. Mam niespełna 2 latka i od urodzenia walczę z padaczką ogniskową uogólniającą się. Od 2 miesiąca życia jestem rehabilitowany metodą Vojty. Od 5 miesiąca życia przyjmuje leki przeciwpadaczkowe. Mój rozwój ruchowy ruszył do przodu, siedzę raczkuje i zaczynam chodzić, chodź do ideałów mi daleko. Niestety mój rozwój intelektualny i społeczny pozostawia wiele do życzenia, nie mówię nie pokazuje nic, unikam kontaktów z dziećmi i innymi ludźmi. Zmartwiona mama konsultowała mnie u psychiatry wykonała pełno badań i diagnoza to autyzm dziecięcy. Wymagam wielu zajęć i ćwiczeń, aby móc poznawać świat i nawiązywać znajomości. Bardzo dużo choruje i często łapie infekcje. Oprócz padaczki, która nie daje o sobie zapomnieć i autyzmu walczę z małopłytkowościa immunologiczną. Razem z rodzicami marzę o turnusie rehabilitacyjnym i hipoterapii, bo przy zwierzętach czuje się jak ryba w wodzie. Proszę Was z całego serduszka - pomóżcie stanąć mi na nogi i odkrywać pozytywy świata. 

yaraslau trafimau wiek: 10 lat

Dzień narodzin (06.10.2011) Jarka pamiętam jakby to było wczoraj. Szczęśliwy poród o czasie, zdrowy chłopiec - czy można było chcieć czegoś więcej...? Synek rozwijał się naprawdę prawidłowo. Nic nie zapowiadało, że już za chwile nasze szczęście zostanie przerwane słowami, które wywróciły nasz świat do góry nogami - rdzeniowy zanik mięśni typ II. Początkowo czułam się kompletnie bezsilna, wylałam morze łez w poczuciu, że nic się nie da zrobić, że nie jestem w stanie pomóc mojemu ukochanemu dziecku. 

Wyjechaliśmy z Białorusi do Polski, by tu leczyć Jarka. Niestety wiele kosztów z tym związanych ponosimy z mężem sami. Nie ukrywamy już, że jest nam naprawdę ciężko, dlatego jestem tutaj i proszę o pomoc!

Potrzebujemy pomocy w opłaceniu rehabilitacji. Zwróciliśmy się do centrum rehabilitacji Neuron, gdzie wystawiono fakturę na 10200 zł. Sami nie jesteśmy w stanie zapłacić tej kwoty, bo pracuje tylko jeden mąż, a ja nie pracuję, bo syn potrzebuje mojej pomocy. Syn potrzebuje tej rehabilitacji. Z góry dziękuję.

antoni waligóra wiek: 6 lat

Cześć!

Mam na imię Antoś. Choruję na afazję. Jestem bardzo wesołym chłopcem, lubię rysować, grać w piłkę oraz układać klocki. Niestety nie potrafię się dogadać z moimi kolegami oraz rodzeństwem. Muszę chodzić do logopedy, neurologa, laryngologa oraz na rehabilitację. Mam jeszcze 3 rodzeństwa. Mama wychowuje nas sama. Chciałbym normalnie rozmawiać ze znajomymi i uczyć się w szkole dlatego bardzo proszę o pomoc. Dziękuję 😘

remigiusz wielandt wiek: 12 lat

Nazywam się Remigiusz. Urodziłem się z ciężką zamartwicą urodzeniową i ważyłem zaledwie 2000g. Od pierwszych chwil narodzin zostałem przewieziony do specjalistycznego szpitala. Moja mama nie mogła nawet mnie zobaczyć. Lekarze długo walczyli o moje życie mimo, że nie dawali mi szans. Gdy miałem 3 miesiące przeszedłem operację serduszka. Pierwsze półtora roku spędziłem w szpitalach. W końcu nadszedł Wielki Dzień w którym mama zabrała mnie do domu. Niestety nie trwało to długo, ponieważ znowu trafiłem do szpitala. I tak było przez parę lat. Parę dni w domu i miesiące w szpitalu. Mam zespół wad wrodzonych, porażenie mózgowe, porażenie kończyn dolnych i górnych, epilepsję, gąbczastość prawej nerki, zwężenie podgłośniowe krtani. Oddycham za pomocą rurki tracheostomijnej, karmiony jestem przez pega. Wymagam całodobowej opieki. Nie siedzę, nie chodzę, nie mówię, sam nie trzymam nic w rączkach, nawet nie słychać kiedy płaczę. Mam brata i siostrę, którzy bardzo mnie kochają. Chciałbym jak oni biegać, śmiać się, pograć w piłkę, pojechać na wakacje a nawet ,,broić''. Wiem, że to nie możliwe mimo, że moja mama bardzo się stara i robi co w jej mocy. Potrzebuję kosztownej i intensywnej rehabilitacji oraz specjalistycznego sprzętu. Wiem, że są ludzie dobrego serca, którzy małymi krokami mogą spełnić moje marzenia i mojej mamy.

amelia ptaszyńska wiek: 1 roczek

Amelka urodziła się z trisomią 21 czyli Zespołem Downa. Uczęszcza na rehabilitację, ma słabe napięcie mięśni co powoduje, że trzeba ciągle ćwiczyć. Dziewczynka jest pod stałą opieką specjalistów: kardiologa, endokrynologa, neurologa, okulisty, logopedy oraz staramy się o miejsce w ośrodku o wczesne wspomaganie. Zależy nam na ciągłej rehabilitacji. Amelka sama nie siedzi. Wymaga ciągłej aktywizacji. Pozdrawiam. 

mateusz bańkowski wiek: 8 lat

Mam na imię Mateusz, urodziłem się 3 czerwca 2014r. Zmagam się z zaburzeniem: autyzm intelektualny od wczesnego dzieciństwa, chodziłem do przedszkola integracyjnego w Gdańsku Dobry Start. Choruję na astmę oskrzelową oraz mam alergię na roztocza kurzu domowego, mam niedosłuch obustronny, oraz wadę wymowy. W dawnym przedszkolu miałem terapie np dogoterapia. Uwielbiam karmić pieski i chodzić na spacery, była też hipnoterapia, logopedia na której jeździłem konikami, karmiłem je, głaskałem. Była też logopedia, na której uczyłem się mówić ale po przeprowadzce do Mierzeszyna już nie mogę uczestniczyć w moich ulubionych zajęć, bo w tamtym przedszkolu i zerówce były one sponsorowane, a obecnie chodzę do szkoły specjalnej w Warczu.

W tamtej szkole nie mam zajęć terapeutycznych, a bardzo ich potrzebuję :-( dla tego wraz z rodzicami chcę uzbierać pieniążki na to, bym mógł znowu głaskać pieski, karmić koniki i nauczyć się mówić poprawnie, by się że mnie nie śmiały inne dzieci. Bardzo z góry z rodzicami chcemy podziękować. Mati.

mikołaj wąsik wiek: 12 lat

Witam, mam na imię Mikołaj. Urodziłem się w 2009 roku. Kilka lat temu miałem uraz głowy. Od tego momentu zaczęły się moje problemy zdrowotne, które bardzo utrudniają mi normalne funkcjonowanie. Mam afazję sensoryczno-motoryczną, trudności z mową i poruszaniem się ze względu na brak koordynacji oraz napięcie mięśniowe. Poza tym mam niedoczynność tarczycy, insulinooporność, alergię na wiele rzeczy i astmę. Moja codzienność to leki, ćwiczenia i częste wizyty lekarskie. Rehabilitacja, zajęcia z neurologopedą, psychologiem i fizjoterapeutą są konieczne abym mógł lepiej funkcjonować w życiu codziennym. Brakuje mi kontaktów z rówieśnikami. Lubię grać na komputerze. Chciałbym robić wiele innych rzeczy, ale nie mogę, nie potrafię, Droga do polepszenia mojego zdrowia jest długa i niepewna, ale staram się. Każdy mój mały postęp teraz to szansa na lepszą przyszłość. Mikołaj.

maria jolanta moskal wiek: 3 latka

Marysia urodziła się w 28tc., w skutek odklejenia się łożyska, co spowodowało wylew do moózgu oraz niedotlenienie mózgowe 3 i 4 stopnia.

Marysia cierpi na wodogłowie pokrwotoczne, z tego względu ma założona zastawkę Komorowo-przedsionkową, stwierdzone dziecięce porażenie mózgowe z porażeniem koniczyn dolnych oraz końsko stopie, refluks.

Marysia na co dzień jest wesołym dzieckiem, niestety nie chodzi. Sama siedzi, raczkuje, pełza. Żeby Marysia w przyszłości mogła biegać wraz ze swoimi rówieśnikami potrzebujemy sprzętu ma który niestety nas nie stać. Jesteśmy na etapie załatwiana balkonika mobilnego. Do tej pory jakoś dawałyśmy radę, ale koszty są coraz większe dlatego zwracamy się do państwa o pomoc finansową, aby moje dziecko miało kiedyś szanse stanąć na nogi.

damian kostrz wiek: 9 lat

Cześć! Jestem Damian, urodziłem się 28 września 2012 roku z wadą serca HLHS. Przeszedłem już 2 etapy operacji, teraz czekam na 3 etap fontana. Po operacji czeka mnie długa droga żeby wrócić do formy, ale ja się nie poddaję.

dawid florek wiek: 15 lat

Zwracam się z prośbą o pomoc dla mojego syna Dawida który jest niepełnosprawny i ma zespół wad wrodzonych wodogłowie Epilepsja padaczka torbiel podpajęczynówkowy mózgu i zwapnienie kory mózgowej jest chory od urodzenia urodził się 14.01.2007.czesto wymaga opieki medycznej w szpitalu . Jesteśmy w trudnej sytuacji życiowej i finansowej leczenie wymaga dużo finansów i dlatego zwracam się o pomoc każda złotówka jest potrzebna na leczenie syna. Zmagamy się z chorobami syna od urodzenia. Syn ma zaćmę torbielowata wrodzoną nosi okulary. Będziemy ogromnie wdzięczni za wszelkie wpłaty i pomoc. Z góry dziękuję pozdrawiam serdecznie.

 

oliwier zbroja wiek: 5 lat

Mam na imię Oliwierek. Urodziłem się 23 grudnia 2016 roku. Potrzebuję pieniążków na różne rehabilitacje i lekarzy specjalistów... Niestety nie mówię.

Nazywam się Kaspian, mam 10 lat, chodziłem z moimi kolegami do szkoły podstawowej dopóki Adrenoleukodystrofia nie stanęła mi na drodze. Kocham sport, ale teraz nie mam siły iść na spacer, przestaje widzieć, często nie wiem gdzie się znajduję, uciekają mi myśli. Razem z moimi rodzicami chcemy spędzić jeszcze wiele wakacji. Moja choroba jest trudna i często skazuje na powolną śmierć. Pokazała się nadzieja dla mnie i mojej rodziny, bym wrócił do organicznie, niepogarszającej się sprawności, czyli życia. Moją szansą są nowe leki oraz przeszczep i terapia. Moim celem do leczenia jest Boston Children's Hospital. Moja choroba to ciężka i bardzo rzadko występującą choroba, która dotyka przede wszystkim chłopców. Objawia się m.in nagłą zmianą zachowania, problemami z chodzeniem, mówieniem, widzeniem czy słuchem. Adrenoleukodystrofia w moim organizmie sprawia, że ulega destrukcji mielina, czyli warstwa otulająca mózgowe komórki nerwowe. Zależnie od zniszczeń spowodowanych przez chorobę u mnie pojawiły się problemy z myśleniem, chodzeniem, skupieniem, widzeniem, mam niekontrolowane skurcze mięśni. Mam problemy z wieloma rzeczami, takimi jak: kłopoty z pamięcią, logicznym myśleniem, orientowaniem się w przestrzeni, czasami nie rozumiem co się do mnie mówi. Moi rodzice zauważyli u mnie i inne rzeczy, takie jak: nerwowość, pogorszenie się bardzo tego co widzę i problemy z chodzeniem.

oliwia bernat wiek: 14 lat

Mam na imię się Oliwia, urodziłam się 17 kwietnia 2008 roku i mieszkam sama z mamą. Od urodzenia zmagam się z chorobą oczu - zaćmą wrodzoną, oczopląsem, a niedawno wykryto jaskrę.  Czekają mnie co najmniej dwie operacje, a także rehabilitacje. W moim przypadku nie można już nic zrobić, mogę jedynie walczyć żeby nie było gorzej. 

Cześć, jestem Marysia i urodziłam się 07.07.2019 roku.

​Choruję na mastocytozę skórną oraz autyzm dziecięcy. Nie mówię i mam problem z nawiązywaniem kontaktów między dziećmi i ludźmi. Choć mama wszystko robi by nauczyć mnie załatwiania się na nocnik, ja się go panicznie boję i wolę swoje pieluszki. Mam możliwość być samodzielna, ale muszę się tego nauczyć na terapiach, lecz kolejki na terapię i do specjalistów są bardzo długie, a prywatnie są drogie.

Moja mama robi wszystko, by mi pomóc. Pomaga jej w tym moja siostra, z którą lubię spędzać czas. Bardzo proszę pomóż mi być samodzielną, bym w dorosłych życiu mogła sama dawać sobie radę i by nie przerażały mnie kontakty z ludźmi, bym mogła mówić i cieszyć się życiem, a nie być przerażona.

Dziękuję ze mnie wysłuchałeś/wysłuchałaś,
Marysia.

eryk bartłomiej dudek wiek: 11 lat
Eryk ma 11 lat. Mieszka w Kielcach. Od zawsze wiedzieliśmy, że Eryk różni się od swoich rówieśników, jest "inny". W zerówce zdiagnozowano u niego zespół Aspergera. My- jego rodzice, jego braciszek, ale przede wszystkim sam Eryk zmaga się z wieloma przeciwnościami. Świat nie rozumie jego istoty. Jaki jest Eryk na co dzień? Jest wyjątkowy pod każdym względem. Jest wszechstronnie uzdolniony. Pięknie maluje farbami, ołówkiem, robi na szydełku, origami, tworzy biżuterię, szyje maskotki, buduje z tektury. Ale to nie wszystko...Eryk od kilku lat tańczy i uczy się grać na ukulele. By Erykowi pomóc, potrzebne jest mu wsparcie rehabilitacyjne, specjalne zajęcia, terapia oraz leczenie.
gustaw załęcki wiek: 3 latka

Syn urodzony 5.10.2018. Zdiagnozowany przez psychiatrę autyzm dziecięcy 15.02.2022. Od samego porodu zmagamy się z problemami zdrowotnymi tj. krwiak w główce II stopnia, niedotlenienie około porodowe, dziecko pod kontrolą lekarzy specjalistów neurologa kardiologa rehabilitanta. W wielu 2 lat doszedł psycholog i logopeda. Od września 2021 roku zaczął chodzić do przedszkola publicznego w którym nie ma wystarczającego wsparcia ze strony kadry także od września 2022 będzie uczęszczał do przedszkola terapeutycznego. Uzyskaliśmy jak do tej pory orzeczenie o wczesnym wspomaganiu rozwoju oraz kształcenia specjalnego. Póki co nie uzyskaliśmy orzeczenia o  niepełnosprawności, pisaliśmy odwołanie do wojewódzkiej i czekamy co będzie dalej. Syn nie mówi, ma problemy z komunikacją, brak kontaktu wzrokowego, brak koncentracji i skupienia na czymkolwiek, nie wyczuwa zagrożenia w miejscach publicznych. Byłabym wdzięczna za każdą pomoc, która zapewniłaby mojemu synowi więcej terapii oraz możliwość dojazdów na terapię. 

jakub okleciński wiek: 3 latka
Urodziłem się w grudniu 2018 roku. Rozwijałem się prawidłowo, byłem zdrowym i bardzo radosnym chłopczykiem. 

Kiedy troszkę podrosłem, mama zaprowadziła mnie do przedszkola, a ja poczułem się tam bardzo źle. Nie potrafiłem zrozumieć, że w przedszkolu panują pewne zasady i trzeba według nich postępować. Bardzo się wtedy denerwowałem i krzyczałem. Nie chciałem się bawić z dziećmi, wybierałem zabawę w pojedynkę. Nie potrafiłem porozumieć się z innymi dziećmi ponieważ nie umiałem mówić tak jak one.

Pewnego dnia pani z przedszkola zaprosiła moich rodziców na rozmowę i powiedziała im, że niepokoi ją moje zachowanie. Mama z tatą  poszli wtedy ze mną do psychologa. Po kilku obserwacjach pani psycholog zaleciła konsultację u specjalistów gdyż podejrzewała u mnie zaburzenia ze spektrum autyzmu. Moi rodzice zaczęli się jeszcze bardziej o mnie martwić i tak rozpoczęła się moja wędrówka po gabinetach lekarskich.

Pani doktor stwierdziła u mnie całościowe zaburzenia rozwoju a dokładnie zespół Aspergera, niepełnosprawność ruchową - zaburzenie napięcia mięśniowego i postawy, zaburzenia orofacjalne, sensomotoryczne oraz niedokształcenie mowy i komunikacji.

Abym mógł rozwijać się prawidłowo koniecznie muszę uczęszczać na rehabilitację ruchową, terapię integracji sensorycznej, stymulację ogólnorozwojową oraz zajęcia z logopedą.

Niestety wszystkie te zajęcia dużo kosztują, rodzice ciężko pracują abym miał wszystko co najlepsze dla mojego zdrowia ale potrzebna jest pomoc. Bardzo proszę dorzuć swoją cegiełkę, abym dalej mógł w pełni korzystać z wszystkich terapii które są dla mnie niezbędne aby mógł być taki jak inne dzieci .

Bardzo dziękuję,
Kubuś z rodzicami.
mateusz uljanicki wiek: 7 lat

Mateuszek to początkowy uczeń Szkoły Podstawowej, który urodził się w 2014 roku z wadą układu moczowego ze znacznym osłabieniem pracy lewej nerki oraz z zaawansowanymi problemami neurologopedycznymi, które utrudniają mu swobodną komunikację werbalną.

Na co dzień Mateusz jest dzieckiem żywiołowym, ciekawym świata, bardzo kreatywnym i kochającym klocki lego 😉, ale również bardzo wrażliwym i przerażonym na każdy widok igieł 😞.

Wada układu moczowego u Mateusza postępuje, jest bardzo duże upośledzenie lewej nerki - wodonercze. Do tego ciągle walczymy z wysoką leukocyturią i całym wachlarzem bakterii escherichia coli. Obecnie Mateuszek przechodzi szereg badań specjalistycznych przygotowując się do nefrektomii nerki. W ostatnim czasie z badania na badanie - diagnozy są coraz bardziej druzgocące...
Lewa nerka jest całkowicie zniszczona, a prawa posiada już przerosty z powodu przejmowania pracy za chorą nerkę. W ostatnim badaniu wyszło znaczne poszerzenie górnego odcinka moczowodu.

Leczenie Mateuszka odbywa się poza miejscem zamieszkania. Co najmniej raz w miesiącu , a w ostatnim czasie co dwa tygodnie jest konieczność wyjazdu na badania oraz kontrole, które mają miejsce w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, gdzie otoczeni jesteśmy wspaniałymi lekarzami z super podejściem do dzieci.

Mateusz obecnie przechodzi również cały szereg terapii wspomagających edukację wczesnoszkolną, terapię z SI i jest pod stałą opieką logopedy zarówno w ramach zajęć szkolnych jak i dodatkowo prywatnie.

Dziecięcym marzeniem tego młodego człowieka jest zostać youtuberem - już teraz nagrywa swoje filmiki - pokazując "potencjalnym widzom" jak np.: prawidłowo budować z klocków lego.☺️

Niech będzie zdrowy i silny - niech spełnia swoje dziecięce marzenia...

kaja kulesza wiek: 5 miesięcy

Jeszcze kilka lat temu lekarze mówili, że nie będę mieć dzieci, dziś jestem mamą dwójki maluchów, które kocham najbardziej na świecie.

Ale do rzeczy... Starszy syn urodził się o dwa miesiące za szybko. Nie oddychał samodzielnie, przeszedł w szpitalu zapalenie płuc oraz wylew do mózgu. Po kilku tygodniach spędzonych samotnie w szpitalu, wyszliśmy do domu. Cały pierwszy rok to nieustające wizyty u lekarzy, w poradniach czy u fizjoterapeutów. Wtedy myślałam, że to maksimum tego co jestem w stanie unieść na swoich barkach. W dniu pierwszych urodzin syna dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży. Z jednej strony niedowierzanie, z drugiej ogromna radość. Cała ciąża przebiegała prawidłowo. Okazało się, że pod sercem noszę córkę... Naszą wymarzoną i wyczekaną. I tym razem córka chciała pokazać nam się wcześniej niż planowano. Czekał mnie kolejny samotny poród w czasach pandemii... Jednak tym razem nie usłyszałam płaczu na sali porodowej, tylko ciszę... Pierwsze słowa lekarzy brzmiały: "dziecko ma prawdopodobnie Zespół Downa". Badania genetyczne potwierdziły typową trisomie 21. Wtedy był to dla mnie koniec świata, dziś jestem wdzięczna za moją idealną córeczkę. Od samego początku rozpoczęliśmy fizjoterapie, średnio kilka razy w tygodniu jesteśmy z Kają u różnych specjalistów. Mamy problem z serduszkiem, ze słuchem, z obniżonym napięciem mięśniowym. Nie zatrzymujemy się nawet na chwilę. Zatrzymać może nas tylko brak środków... Aby zapewnić naszej córeczce jak najlepsze możliwości potrzebujemy wsparcia finansowego. Bez Waszej pomocy nie damy rady...

magdalena wostal wiek: 15 lat

Madzia jest niewidomą 14-stolatką. Choruje na Sclerocornea, aniridia, glaucoma cong. concsc. oc.utr.  Rogówka-twardówka, brak wrodzony tęczówki, jaskra wrodzona wtórna obu oczu z zaburzeniami ruchu, zachowania i emocji. Głównym celem zbiórki jest leczenie, rehabilitacje i operacje oczu (wada wzroku - jaskra). Madzia poza leczeniem potrzebuje sprzętu rehabilitacyjnego pomocnego osobom niewidomym.

igor beściak wiek: 7 lat

Dzień dobry, jestem mamą Igorka, o chorobie dowiedziałam się w 2020 roku. Ma Afazję ruchową, mamy wspomagającego nauczyciela w przedszkolu, jeździmy prywatnie do osteopaty i do neurologopedy i oprócz tego na fundusz logopeda i psycholog, zajęcia sensoryczne. Nie poddajemy się, syn nie wiele mówi, tylko pojedyncze słowa. Dużym plusem jest to, że się nie cofa w rozwoju. Mamy nadzieję, że będzie dobrze. Nie da się słowami opisać co czuje matka w takiej sytuacji. Jak pójdzie do szkoły to nie będzie miał dofinansowanych zajęć, więc nie wiem co będzie dalej. Dziękuję w imieniu synka.

Alicja urodziła się w sinicy z wylewem 2 stopnia. Od 5 miesiąca życia jest intensywnie rehabilitowana do dnia dzisiejszego z powodu podejrzenia niedowładu lewostronnego i afazji mowy. Alicja ma bardzo duży poziom lęku, obecnie jesteśmy po rezonansie, który wykazał że był wylew w jądrze ogoniastym i stąd ten duży poziom lęku, wycofanie i krzyki u Alicji, a także problem z mową, kojarzeniem słów, odpowiadaniem, rozumieniem pytań. Obecnie potrzebuję pomocy w sfinansowaniu dla Alusi terapii psychologicznej i neurologopedycznej. Przyszłość jest niepewna, mam 5 dzieci i każde z problemami. Koszty są ogromne, nie jestem w stanie pomóc każdemu tak jak bym chciała. Wiem, że to co teraz zbudujemy to da owoce w przyszłości, będzie samodzielna. Bardzo o tym marzę żeby nie bała się nowych zmian nie bała się ludzi. Będę wdzięczna za każdą pomoc, z góry dziękuję!

agata aleksandrowicz wiek: 2 latka

Zwracam się z prośbą o pomoc w dofinansowaniu do rehabilitacji Agatki jak i do rezonansu, który musimy wykonać. Agatka jest rehabilitowana od 3 miesiąca, ma podejrzenie niedowładu prawostronnego, koszty są ogromne. Agatka jest 5 dzieckiem, niestety wszystkie dzieci mają problemy zdrowotne i koszty wizyt prywatnych i badań przewyższają budżet domowy. Będę wdzięczna za każdą pomoc, z góry dziękuję!