łukasz gryżewski

Subkonto nr: 102202902
wiek: 9 lat

O mnie

Witam. Syn jest dzieckiem autystycznym. Ma orzeczenie o niepełnosprawności datowane od urodzenia oraz Kształcenie Specjalne. Miał też WWR. Był odroczony dwukrotnie od obowiązku szkolnego. W tym roku przystępuje do 1 klasy do prywatnej szkoły terapeutycznej. W przedszkolu terapeutycznym nauczyciele zgodnie orzekli, że Łukasz nie nadaje się do placówki publicznej (wrażliwość na hałasy, niemożność skupienia się w większym gronie dzieci, nasz strach przed dręczeniem syna przez neurotypowe dzieci - co już miało miejsce). To dziecko wrażliwe, bardzo wyczulone na hałasy, czy podniesione głosy. Zatyka wtedy uszy, szklą mu się oczy i bardzo się denerwuje. Nie umie się wtedy skupić na absolutnie niczym, tylko na źródle jego dyskomfortu. Szkoła terapeutyczna będzie pochłaniała, co miesiąc 3.600zł - na co musiałam przystać, ze względu na dobro dziecka. Mimo, że jest to wydatek pochłaniający ogromną większość mojego budżetu domowego. 

Syn jest dzieckiem pogodnym i mówiącym, natomiast ma wiele problemów w kontaktach społecznych - zwłaszcza z dziećmi, nie potrafi wyrażać i nazywać swoich uczuć, nie umie powiedzieć, co go boli i w ogóle nie chce o tym mówić. Poza tym, jak praktycznie każde dziecko autystyczne, ma swoje rutyny i fiksacje, paniczny strach przed psami. Nie jest samodzielny, jak dzieci neurotypowe w jego wieku - w wielu czynnościach trzeba mu pomagać albo wspierać, podpowiadać. Porażki lub kiedy coś mu nie wychodzi- syn przestaje robić daną czynność i bardzo się denerwuje. Nie jest w stanie się skupić. 

Choć może nasz przypadek nie wydaje się ciężki dla Państwa, dla mnie to walka o to, by syn, jak najlepiej funkcjonował w przyszłości. Prócz bardzo drogiej placówki zapewniającej odpowiednią edukację dostosowane do Łukasza, syn potrzebuje również wsparcia psychologa, zajęć poza szkolnych, których go wyciszą: terpaii SI i logopedy, gdyż syn nie mówi poprawnie, muzykoterapia. Myślę również o obozach dla dzieci autystycznych, na które obecnie mnie nie stać.

A mam jeszcze dwuletniego syna, również z problemami  - już potrzebuje specjalistów i opieki o wiele bardziej wymagającej, niż zdrowe dzieci. Z drugim synem jestem zupełnie sama, jego ojciec w ogóle się nim nie interesuje. Nie jestem w stanie temu wszystkiemu podołać samodzielnie, choć próbowałam przez 9 lat. Dzisiaj czuję wstyd, że proszę o pomoc obcych ludzi, ludzi o dobrym sercu. Ale staram się nie myśleć o tym, a o dobru syna. I drugiego syna, któremu muszę poświęcać większość swojego czasu i uwagi.

Bardzo proszę o pomoc.
Mama Łukasza  

Galeria

Jak można mi pomóc

Darowiznę można przekazać w dowolnym momencie korzystając z bezpiecznej płatności online lub wpłacając pieniądze na konto (przelewem bankowym lub na poczcie).

W celu przekazania wsparcia przelewem bankowym należy dokonać przelewu na poniższe dane:

Fundacja Miej Serce
ul. Jankowicka 9
44-201 Rybnik

Bank PKOBP 20 1020 2472 0000 6202 0364 1610

Tytułem: łukasz gryżewski - Subkonto nr 102202902

Na koniec

Z całego serca chcę podziękować wszystkim osobom za pomoc i wsparcie, którego tak potrzebuję. Dziękuję za Państwa dobroć i szczodrość którą okazaliście i proszę o dalszą pamięć o mnie :-)

Z serdecznymi pozdrowieniami
łukasz gryżewski