witold szymkowiak
O mnie
Cześć! Nazywam się Witold! Od urodzenia przebywałem w szpitalu, bo choruję na bardzo rzadką chorobę, jaką jest dysplazja zaciskająca klatki piersiowej. Największym zagrożeniem mojego życia jest niewydolność oddechowa ze względu na zbyt wąską klatkę piersiową. Od września 2017 jestem podłączony do rurki tracheostomijnej, co pozwoliło mi uniknąć kolejnego zapalenia płuc, co wcześniej zdarzało się dość często. Teraz czekam na bardzo ryzykowną operację, która ma polegać na powiększeniu klatki piersiowej. Oto moja krótka historia.
Chcemy zebrać pieniążki na respirator tlenowy pomagający w oddychaniu i rehabilitacje ruchowe i logopedyczne. Operację odmówili przez niewydolność wątroby i kamice nerkową. W styczniu założono mi gastronomię czyli żywienie do żołądka PEG . Po prawie 9 miesiącach wróciłem do domu, gdzie czekali na mnie rodzice i dwie wspaniałe siostry. Przywieziono mnie karetka ponieważ do domu przyjechałem z respiratorem. Mój przyjazd do domu był w piękny słoneczny dzień 21. marca i wtedy właśnie zaczęła się walka rodziców o każdy dzień mojego życia. Od powrotu do domu mój stan się poprawił, ale nadal potrzebuje wspomagania oddechowego przez respirator. Jestem dość mały, mało ważę i mierzę. Co będzie dalej czas pokaże. Jestem pod opieką wielu specjalistów.
Po wielu miesiącach niepewnosci i walki rodziców o każdy krok do przodu , o każdy oddech bo przecież miałem nie przeżyć pierwszego roku zycia i osiagnieciu 5,5kg.masy ciała ( w tedy miałem 2 lata) lekarze zdecydowali się na operację powiększenia klatki piersiowej, objętośc zwiększyła się minimalnie . potem miłaem miec drugą operacje ale przyszla pandemia. i znów staliśmy w miejscu. ciągła izolacja.
Po pandemi niewiele się zmieniło, jest dobrze,ale nie najlepiej, moja klatka piersiowa urosła niwiele ale mam nieruchome mięśnie międzyrzebrowe co może mieć konsekwencje zwiększenia niewydolności oddechowej, urosłem niewiele - w wieku 6 lat mam 92cm wzrostu.
Czas pokazał ze jestem silny i nie zamierzam się poddawać, w 2023 przeszedłam bardzo niebezpieczne zapalenie płuc, stan był na tyle powazny ze zostałem wprowadzony w śpiączke farmakologiczną wydolność oddechowa była minimalna, parametry zyciowe wskazywały na sepse, co za tym idzie niewydolność oddechowa, niewydolnośc nerek, na OIT spedzięłem 16 dni a póniej jeszcze 25 dni na zwykłym oddziale dziecięcym w ciągłym monitorowaniu. To zapalenie płuc pozostwiło małe spustoszenie na moich płucach- zwłuknienia na płucach które są nieodrwracalne. moja wydolnośc oddechowa na dzień dzisiejszy jest stabilna a co bedzie dalej czas pokaże.
Dziekuję z całego serca za każde wsparcie
Galeria
Jak można mi pomóc
Darowiznę można przekazać w dowolnym momencie korzystając z bezpiecznej płatności online lub wpłacając pieniądze na konto (przelewem bankowym lub na poczcie).
W celu przekazania wsparcia przelewem bankowym należy dokonać przelewu na poniższe dane:
Fundacja Miej Serce
ul. Jankowicka 9
44-201 Rybnik
Bank PKOBP 20 1020 2472 0000 6202 0364 1610
Tytułem: witold szymkowiak - Subkonto nr 10711002
Na koniec
Z całego serca chcę podziękować wszystkim osobom za pomoc i wsparcie, którego tak potrzebuję. Dziękuję za Państwa dobroć i szczodrość którą okazaliście i proszę o dalszą pamięć o mnie :-)
Z serdecznymi pozdrowieniami
witold szymkowiak