Poznajcie 7-miesięcznego Franka
Franek przyszedł na świat 26 tygodniu ciąży. Spędził w brzuchu mamy wraz z swoim braciszkiem 6 miesięcy. Niestety łożysko jednego z bliźniaków zaczęło się odklejać i podjęto decyzję o cesarskim cięciu. Niestety po kilkunastu godzinach braciszek Franka odszedł... ale nasz podopieczny nadal walczył!
Niestety okazało się, że Franio miał wylew krwi do mózgu. Chłopiec przez kilka tygodni był podłączony do respiratora. Do tego doszły kolejne złe wieści, pojawiło się wodogłowie pokrwotoczne, które wymagało zabiegu chirurgicznego.
Po pewnym okazało się, że oczka Frania również wymagają leczenia - laseroterapii w innym szpitalu, aby mógł lepiej widzieć. Niestety kilka dni przed wyjściem obwód główki zaczął się bardzo powiększać. Jak się okazało wytworzyło się zbyt duże ciśnienie w główce i znowu zaczęła się walka o życie Franka. Po wszystkich badaniach chirurdzy postanowili o zabiegu wszczepienia zbiornika Rickhama. Niestety niewiele to dało i po dwóch tygodniach podopieczny Fundacji Miej Serce został zakwalifikowany do zabiegu wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej i po 4 miesiącach spędzonych w szpitalu nadszedł ten wielki dzień, w którym Franek pojechał z mamą do domu...
Udar mózgu zawsze pozostawia po sobie ślad, ale rehabilitacja działa cuda. Franio musi być pod stałą opieką neurochirurga, radiologów, neurologa, okulisty, kardiologa oraz rehabilitantów. Aby zapewnić mu jak najlepszą opiekę, prosimy o wsparcie.