konrad salich
O mnie
Witam, jestem Konrad urodziłem się w 2017 roku, niestety przez niekompetencję mojego pediatry moja diagnoza oraz rehabilitacja zaczęły się późno.
Opóźniony rozwój mowy zapoczątkował moją "przygodę" z poradniami i specjalistami. Rodzice sądząc, że chodzi jedynie o rozwój mowy szybko zaczęli ze mną ćwiczyć i współpracować z logopeda.
Niestety, to dopiero wierzchołek góry, w październiku 2021 roku neurolog stwierdził dyspraksję oralną oraz hypotonię przez co wymagam specjalistycznej opieki wykwalifikowanych rehabilitantów oraz odpowiedniego obuwia i wkładek.
W lipcu 2022 roku zdiagnozowano zaburzenia rozwojowe funkcji motorycznych co jest utrudnieniem w codziennym życiu, doszły zajęcia SI.
Gdy rodzice wdrożyli się już w układanie tygodniowego grafiku i łączenie pracy z moimi dodatkowymi zajęciami i wizytami w przeróżnych gabinetach, Pani psycholog zaniepokojona moimi objawami zaleciła wykonanie badania ados2, tym samym zostałem zdiagnozowany jako chłopiec w spektrum autyzmu. Dla rodziców był to ogromny cios, natychmiast szukali pomocy u psychologów i psychiatry, kupując książki dedykowane dla dzieci w spektrum uczyli się mnie na nowo. Jak na co dzień mnie zrozumieć i w jaki sposób działać gdy się złoszczą, smucę lub jestem sfrustrowany gdy nie potrafię się wypowiedzieć.
Nagle wszystko łączyło się w całość, dlaczego nie chce jeździć na rowerze, dlaczego płaczę gdy zmieniają mi rehabilitanta, dlaczego nie potrafię się dostosować i jestem rozkojarzony a moja motywacja jest nisko poniżej progu motywacyjnego. Zrozumienie znalazła również moja wybiórczość pokarmowa.
Dzięki ćwiczeniom i zajęciom z Panią psycholog uczę się swoich emocji , których nie jestem w stanie zrozumieć w codziennym życiu.
Choć otoczenie odbiera mnie jako bardzo radosnego i uśmiechniętego chłopca nie jednokrotnie mój płacz łamie serce mojej mamy.
W kwietniu 2023 r zdiagnozowano również alergię całoroczną na pleśnie i grzyby przez co ciągle przyjmuje leki a moja atopowa skóra wymaga pielęgnacji odpowiednimi preparatami.
Wrzesień 2024r przywitał mnie radośnie w pierwszej klasie szkoły podstawowej gdzie uczęszczam do klasy integracyjnej i mam nauczyciela wspomagającego dzięki czemu mogę próbować swoich sił wśród rówieśników. Niestety i tutaj moje emocje dają o sobie znać, pomimo radosnego nastawienia i ciągłego uśmiechu do nauczycieli i innych dzieci nie jednokrotnie wybucham płaczem z różnych powodów. Nie łatwo jest wtedy zrozumieć moje emocje, a nawet dowiedzieć się dlaczego płaczę. W szkole współpracuję na zajęciach logopedycznych grupowych jak i indywidualnych. Uczęszczam również na zajęcia SI oraz rewalidacyjne i korekcyjne. Panie mówią, że bardzo dobrze im się ze mną pracuje, lecz często wiem że moje rozkojarzenie nie pozwala mi przyjąć do siebie całej wiedzy którą chcą mi przekazać. Często nie rozumię zadań choć ich wykonanie byłoby dla mnie banalnie łatwe. Potrzebuje spokojnego wytłumaczenia każdego zadania.
Z dnia na dzień materiał staje się trudniejszy, mylę literki bo mam wrażenie, że wszystkie są do siebie bardzo podobne.
Lekcje interesują mnie coraz mniej gdyż nie lubię i nie interesują mnie rzeczy w których nie jestem dobry. Na lekcjach pani zauważyła, że układam ciągle wieżę z kredek a gdy zaczyna mi ich brakować w piorniku zabieram kolegom . Przecież moja wieża musi być kompletna. Mama już kilka razy od rozpoczęcia roku szkolnego uzupełniała mi piórnik w nowe zestawy kredek, ponieważ moje się gdzieś gubią na szkolnej podłodze gdy moja wieża się przewraca.
Od mojej wychowawczyni uzyskałem dodatkowe wskazania do ćwiczeń dlatego mama założyła dodatkowy zeszyt domowy do nauki który ma interesującą mnie okładkę ale lubię go coraz mniej.
Płaczem reaguję na porażki jak i na pochwały. Wiem, że jestem mądrym chłopcem lecz nie radzę sobie emocjonalnie nawet gdy rodzice mówią, że świetnie mi poszło. Wolę wtedy być sam, schować się pod kocem i nie chce żeby mnie ktokolwiek przytulał. Mam na takie chwile swój ulubiony juz sfatygowany wakacyjny kapelusz oraz ciemne okulary.
Od kwietnia 2024r zgodnie z sugestią psychologa rodzice zgodzili się na psa, lecz nie zwyklego nasz borador jest psem terapeutycznym. Rodzice są pozytywnie zaskoczeni jak bardzo zmieniło się moje życie codzienne dzięki niemu. Jest przy mnie gdy chcę być sam, śpi koło mojego łóżka i doskonale wie , że nie chcę aby do niego wchodził. Rozumie moje komendy pomimo , że nie mówię zbyt wyraźnie. Opowiadam mu wieczorami co się dzieje u mnie a on uważnie słucha. Jest moim przyjacielem i stał się częścią naszej rodziny!
Grudzień 2024r przyniósł kolejne smutne wieści. Ortopeda stwierdził, że potrzebuję dodatkowe tejpy w obrębie łopatek gdyż pogłębia się skolioza. Zostałem również zakwalifikowany na dodatkowe masaże u fizjoterapeuty pani Marysi.
W 2025 roku przeprowadzono badanie przetwarzania słuchowego , które niestety nie wyszło najlepiej. Teraz wiadomo dlaczego nie rozróżniam podobnych do siebie słów oraz mam problem z rozróżnianiem dźwięków.
Rodzice nigdy nie prosili o pomoc finansową o to ciężko się prosi i sami pomimo pracy na etacie starają się dorabiać na różne sposoby. Lecz jeśli masz ochotę to będziemy wdzięczni za każda złotówkę oraz przekazanie 1,5% z podatku na moja rzecz. Uzbierane środki będą wykorzystane na rehabilitację, wizytyu specjalistów, środki dydaktyczne i przybory ortopedyczne. Niestety z Narodowego Funduszu zdrowia nie dostanę wszystkiego czego potrzebuję ( lub terminu są zbyt odległe i kolidują z moim prawidłowym rozwojem) .
Pomimo moim dysfunkcji jestem idealny dla mojej rodziny <3
Galeria
Jak można mi pomóc
Darowiznę można przekazać w dowolnym momencie korzystając z bezpiecznej płatności online lub wpłacając pieniądze na konto (przelewem bankowym lub na poczcie).
W celu przekazania wsparcia przelewem bankowym należy dokonać przelewu na poniższe dane:
Fundacja Miej Serce
ul. Jankowicka 9
44-201 Rybnik
Bank PKOBP 20 1020 2472 0000 6202 0364 1610
Tytułem: konrad salich - Subkonto nr 102121902
Na koniec
Z całego serca chcę podziękować wszystkim osobom za pomoc i wsparcie, którego tak potrzebuję. Dziękuję za Państwa dobroć i szczodrość którą okazaliście i proszę o dalszą pamięć o mnie :-)
Z serdecznymi pozdrowieniami
konrad salich